Ukończyłam handel zagraniczny w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Na tym jednak nie poprzestałam. Nieodparta chęć kształcenia się i zdobywania wiedzy pchała mnie do podejmowania nowych wyzwań. Skończyłam także kilka kierunków studiów podyplomowych na Uniwersytecie Szczecińskim. Od kilkunastu lat jestem prezesem spółki HaCon, która zajmuje się odlewnictwem żeliwa. Prawie 100 proc. produkcji, a może to być 20 tys. ton rocznie, eksportujemy na rynek Unii Europejskiej. Wcześniej sprawowałam funkcje zarządcze w spółce matce tej firmy. Byłam dyrektorem handlowym, a potem dyrektorem zarządzającym w spółce należącej do Narodowego Funduszu Inwestycyjnego.
Obie firmy działają w branży odlewnictwa. Krótko mówiąc — w sektorze zdominowanym przez mężczyzn. Szefuję firmie, w której cała kadra zarządzająca składa się mężczyzn, podobnie jak załoga. Ale w życiu zawodowym tylko raz spotkałam osobę, która traktowała mnie inaczej niż resztę zespołu tylko dlatego, że jestem kobietą. Z reguły zamiast na płeć patrzono na mój profesjonalizm i predyspozycje zawodowe.
Jako szef staram się stworzyć kompromis między budowaniem autorytetu prezesa i tworzeniem płaszczyzny partnerstwa z osobami z kadry kierowniczej. Ich opinie są dla mnie bardzo istotne, jednak decyzje dotyczące firmy podejmuję sama. Zdaję sobie sprawę, że trudno samodzielnie zapanować nad wszystkim, dlatego motywuję ludzi do podnoszenia kwalifikacji i odpowiedzialnego podejmowania decyzji. Wspieram takie działania i cieszą mnie sukcesy innych.
Nigdy nie patrzyłam na moją pracę z punktu widzenia kobiety, gdyż mogłoby to tworzyć ograniczenia dla wykonywanych przeze mnie funkcji zarządczych.
Zamiast potwierdzać stereotypy, powinniśmy się skupić na ograniczeniach zewnętrznych, stwarzanych głównie przez przepisy prawa budowlanego, które znacznie spowalniają inwestowanie. Za kuriozalną regulację prawną uważam np. pomijanie właścicieli nieruchomości jako stron w ustawie o ochronie zabytków.
HaCon
W 1996 r. założona w Niemczech firma HaCon GmbH przejęła istniejącą od końca XIX w. odlewnię w Barlinku. Dziś zakład zatrudnia 120 pracowników. Rocznie produkuje 10 tys. ton odlewów metodą formowania ręcznego i metodą pełnej formy.