- Trudno oczekiwać dramatycznego wzrostu cen – powiedział Taylor, kierujący działającą od 50 lat, największą na świecie niezależną spółką handlującą ropą, której właścicielami są jej pracownicy.

Według szefa Vitol Group, cena ropy będzie w bliskiej przyszłości oscylowała w pobliżu 50 USD.
- Wyobrażamy sobie taki przedział, prawdopodobnie między 40 USD a 60 USD. Będzie się utrzymywał przez pięć do dziesięciu lat – powiedział Taylor.
Obecnie cena ropy Brent wynosi ok. 35 USD za baryłkę.
Taylor, którego Vitol handluje ponad 5 mln baryłek ropy i produktów jej rafinacji dziennie podkreśla, że nie jest pewne, czy notowania surowca osiągnęły już dno. Wskazuje, że podaż nadal przewyższa popyt, co generuje dalszy wzrost zapasów. Spodziewa się jednak, że w drugim półroczu kurs ropy może wzrosnąć do 45-50 USD za baryłkę. Taylor podkreśla jednak, że w „przewidywalnej przyszłości” nie ma mowy o powrocie trzycyfrowej ceny ropy.
- Uwierzcie, że być może już nigdy nie zobaczycie powrotu ceny ropy powyżej 100 USD - powiedział.
Taylor zwraca uwagę, że podaż ropy znacznie przekracza potrzeby globalnej gospodarki, która potrafi znacznie efektywniej konsumować ten surowiec.