Lider rynku futures znalazł nowe nisze

Cezary Koprowicz
14-02-2010, 08:53

DM BOŚ chce obronić pozycję lidera rynku futures. O nowych klientów powalczy foreksem i IKE.

Rosnąca na rynku brokerów konkurencja oraz zmienna koniunktura sprawiają, że nie można liczyć, iż rosnący rynek sam zapewni brokerom większe przychody. Dom Maklerski BOŚ, li- der w obrotach na rynku kontraktów terminowych i 12. gracz w handlu akcjami, zapoczątkował w ostatnich miesiącach działania, któ- re pozwolą mu umocnić pozycję na rynku oraz powalczyć o większe przychody w 2010 r. Do najnowszych osiągnięć biura zaliczyć można własną platformę do handlu na rynku walutowym oraz maklerskie indywidualne konto emerytalne (IKE).

— Rynek z pewnością będzie się rozwijał, choć musimy być przygotowani na każdą koniunkturę — mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.

Czekając na debiuty

Przypomina, że poprzedni rok był specyficzny. Na początku panowała duża niepewność i pogłębianie spadków, po czym nastąpiło wyraźne odreagowanie związane z dużymi obrotami. Tymczasem obecny rok rozpoczęliśmy z wysokimi wartościami indeksów, które odzwierciedlały pozytywne nastawienie rynku do sytuacji gospodarczej. Teraz czekamy na kolejne sygnały z gospodarki i potwierdzenie tych optymistycznych scenariuszy, co może wiązać się z niższymi obrotami oraz lekką tendencją spadkową. Korzystne dla rynku będą niewątpliwie duże prywatyzacje, przyciągające i aktywizujące klientów, takie jak zapowiadana oferta PZU, Tauron, GPW.

Prezes DM BOŚ podkreśla, że dla brokera ważniejsze od rocznego wyniku indeksów są obroty, zmienność i debiuty nowych spółek. Tych — zdaniem szefa DM BOŚ — w tym roku może być nawet 30. Nowe spółki na giełdzie to szansa dla DM BOŚ na zdobycie klientów mniej aktywnych, ale na dłużej.

— Zamierzamy to wykorzystać — mówi Radosław Olszewski.

Sól giełdy

DM BOŚ stoi klientami indywidualnymi. To głównie bardzo aktywni inwestorzy, którzy zjedli zęby na giełdzie. Wielu z nich działa na niej od początku istnienia. Siedziba DM BOŚ przy Marszałkowskiej w Warszawie to jedno z ostatnich miejsc, gdzie można ich zobaczyć na żywo.

— Jednym z naszych celów na ten rok jest utrzymanie pozycji w czołówce biur o największych obrotach akcjami wśród klientów indywidualnych — mówi Radosław Olszewski. Udział w całym rynku nie zależy tylko od naszej aktywności, ale również od udziału inwestorów indywidualnych w obrotach ogółem, a ten z kolei uwarunkowany jest koniunkturą.

Co z kontraktami?

— Tu też chcemy utrzymać swoją pozycję, ale muszę przyznać, że jest coraz trudniej. Niegdyś był to rynek zdominowany przez inwestorów indywidualnych. Teraz relacje się zmieniają. Rośnie udział w rynku inwestorów instytucjonalnych. Z satysfakcją możemy jednak powiedzieć, że na przestrzeni ponad 10 lat funkcjonowania tego rynku nasze obroty każdego roku systematycznie rosną — mówi prezes DM BOŚ.

Asy w rękawie

Sposobem DM BOŚ na powiększenie grupy klientów ma być rozszerzenie oferty, w tym przede wszystkim o rynek forex.

— Jesteśmy pierwszym bankowym biurem maklerskim, które stworzyło klientom platformę foreksową. To ważny, choć trudny rynek, który ma szerokie grono entuzjastów. Wbrew pozorom w dużej części nie są to ci sami gracze, którzy inwestują na giełdzie. Uruchamiając platformę BossaFX oraz edukując naszych klientów, jak skutecznie inwestować na foreksie, postanowiliśmy powalczyć o ten rynek. Zachęciły nas oczywiście również sukcesy biur niebankowych —mówi szef DM BOŚ.

Ilu klientów DM BOŚ planuje zdobyć w tym roku na foreksie?

— Plan minimum to 2-3 tysiące — odpowiada Radosław Olszewski.

Dla porównania — na rynku giełdowym DM BOŚ zdobywa rocznie 4-5 tys. nowych klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lider rynku futures znalazł nowe nisze