Druga część roku będzie bardziej udana niż — i tak dobra — pierwsza. Zmieni się tylko czołówka peletonu: dołączy IT, a wypadną banki.
Marcin Materna
doradca inwestycyjny Millennium DM
- Poprawa kondycji gospodarstw domowych w drugim półroczu (wzrost płac, spadek bezrobocia) powinna korzystnie wpłynąć na wyniki spółek, kierujących swoją ofertę do tej grupy klientów (np. sektor handlowy). Nie spodziewam się znacznej poprawy wyników spółek przemysłowych, w większości dużych eksporterów — wciąż silny złoty uniemożliwi, podobnie jak w pierwszym półroczu, osiąganie dobrych rezultatów. Trudne do pobicia mogą być zyski KGHM czy PKN. W przypadku banków oczekuję spadku, a w najlepszym wypadku stabilizacji wyników, co jest związane z kurczeniem się marż, co nie zostanie w pełni zrekompensowane wzrostem wolumenów.
Sebastian Słomka
szef analityków BDM PKO BP
- Wszystko wskazuje na to, że drugie półrocze powinno być bardziej udane od pierwszego. Obudzić powinny się zapomniane spółki, np. Kęty, które pozytywnie zaskoczyły wynikami za ostatnie trzy miesiące. Na fali wysokich cen surowców bardzo dobre rezultaty pokażą nadal PKN i KGHM. Czwarty kwartał jest z kolei najlepszy dla sektora IT, więc inwestorzy zapewne z wyprzedzeniem będą to uwzględniać w kursach. O poprawę będzie trudno bankom, dla których miniony kwartał długo może być rekordowy.
Adam Ruciński
doradca inwestycyjny TFI PZU
- Nie wszyscy równie szybko i w równej mierze skorzystają na ożywieniu gospodarczym. Najpóźniej odczuje to branża budowlana. Póki co jesteśmy we wczesnej fazie wzrostu, a budowlanka odżywa przy dobrze już działającej gospodarce. Liczę na wzrost inwestycji. Dotąd finansowano je głównie z zaskórniaków, ale zapasy gotówki powoli się kończą i przedsiębiorcy coraz częściej sięgają po kredyty, a to powinno znaleźć odzwierciedlenie w lepszych wynikach sektora bankowego. Jest i druga strona medalu. Niższe stopy procentowe wpływają ujemnie na wyniki banków. Spory potencjał tkwi w małych i średnich spółkach. Ale i tu firma firmie nie równa, mimo iż mo- gą działać w tej samej branży. Świetnym przykładem są LPP i Redan.
Jakub Sierka
analityk Beskidzkiego DM
- Raporty za drugi kwartał w przypadku większości spółek pokazały, że pierwsza połowa roku była dobra, często lepsza od oczekiwań rynkowych. Nie spodziewałbym się znacznego pogorszenia wyników spółek w trzecim kwartale, chociaż do wzrostu kosztów w wielu branżach przyczyni się na pewno wzrost cen ropy naftowej. Relatywnie spokojna sytuacja na rynkach walutowych ustabilizuje sytuację importerów i eksporterów oraz wygładzi ich wyniki finansowe. Po I półroczu dobrze wygląda branża energetyczna, nie tylko dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym, ale także dyscyplinie kosztowej i dywersyfikacji przychodów. Wydaje się, że w ujęciu rocznym spółki z szeroko pojętego sektora będą mogły pochwalić się ponadprzeciętną dynamiką wyników.
Marcin Jabłczyński
wiceszef działu analiz CA IB Securities
- W drugiej połowie roku spodziewamy się bardzo dobrych wyników większości spółek z sektora IT. Dobrze powinna wypaść także budowlanka, gdzie portfele zamówień sugerują, że poprawa rezultatów będzie nie tylko efektem naturalnej sezonowości. Sceptycznie odnosimy się do perspektyw banków, zwłaszcza tych, które bardziej nastawione są na depozyty, niż udzielanie kredytów (jak PKO BP). Marże odsetkowe kurczą się, co tworzy presję na zyski. W drugim półroczu mniej efektowne będą też dynamiki przedstawicieli sektora mediów.