Lindex rusza w Polskę

Skandynawski koncern odzieżowy ubiera Szwedki i mieszkanki kilkunastu innych krajów, chce ubierać też Polki. Szuka partnera nad Wisłą

Szwedzki gigant odzieżowy chce zbudować sieć sklepów w Polsce. Mowa o marce Lindex, posiadającej prawie 500 placówek w 18 krajach, 630 mln EUR obrotu oraz jej nowej strategii, w której znalazła się ekspansja nad Wisłą.

Lindex, szwedzki gigant odzieżowy, widzi w Polsce miejsce na dziesiątki sklepów. Przekonuje, że wiedzą o klientkach i używaniem bawełny organicznej wyróżni się na rynku.
Wyświetl galerię [1/2]

WYRÓŻNIKI:

Lindex, szwedzki gigant odzieżowy, widzi w Polsce miejsce na dziesiątki sklepów. Przekonuje, że wiedzą o klientkach i używaniem bawełny organicznej wyróżni się na rynku. [FOT. ARC]

— W marcu rozpoczynamy pierwsze rozmowy w poszukiwaniu masterfranczyzobiorcy na Polskę. Chcielibyśmy, żeby jesienią mógł uruchomić biznes. Mówimy o dziesiątkach sklepów w dłuższej perspektywie — ile będzie ich dokładnie, to kwestia uzgodnień właśnie z nim — zapowiada Johan Isacson, odpowiadający za franczyzę w Lindeksie.

W Polsce w ekspansji pomaga firmie biuro radcy handlowego Ambasady Szwecji. Lindex jest już w zasadzie u nas obecny, choć mało widoczny. Czeski oddział spółki otworzył u nas trzy sklepy na południu — w Wałbrzychu, Bytomiu i Gliwicach.

Lokalna wiedza

— To nasze własne placówki, a nie franczyzowe, uruchomione przez Czechów ze względu na bliskość geograficzną. Teraz jednak mówimy nie o kilku sklepach, ale ekspansji i dlatego chcielibyśmy mieć jednego partnera, który zajmie się tymi trzema sklepami oraz nowo otwieranymi — franczyzowymi. Obecnie działające placówki przekonują nas, że Polska to ciekawy rynek. Lokalny partner posiadający dużą wiedzę o rynku jest tutaj nieodzowny — opowiada Johan Isacson. Lindex ma już masterfranczyzobiorców w 8 krajach m.in. w Kosowie, Albanii oraz Serbii, i przekonuje, że to dobry model.

— Taki sposób rozwoju zaczęliśmy 10 lat temu i pracujemy z tymi samymi partnerami do dziś. Idealny masterfranczyzobiorca to taki, który ma doświadczenie w handlu detalicznym, ale niekoniecznie w branży mody, oraz zaplecze kapitałowe, które pozwolimu otwierać kolejne sklepy — dodaje Johan Isacson.

Kobiety i dzieci

Lindex chce trafić do największych miast. Spółkę interesują galerie handlowe i lokalizacje uliczne. Jest przekonana, że będzie się w stanie wyróżnić na rynku.

— Nie mamy oferty dla mężczyzn, nasze kolekcje kierowane są do kobiet i dzieci, a 98 proc. z naszych 5 tys. pracowników to kobiety. Chociaż nie należymy do największychspółek odzieżowych na świecie, to jesteśmy jednym z dziesięciu największych nabywców bawełny organicznej, a 51 proc. naszych produktów jest wykonanych z przyjaznych dla środowiska surowców. To elementy, na które klienci coraz mocniej zwracają uwagę — opowiada Johan Isacson. Podaje, że cenowo Lindex jest zbliżony do H&M. Spółka zaczynała od bielizny w 1954 r., dziś ma również pełny asortyment odzieży dla kobiet i dzieci, sprzedaje też kosmetyki. © Ⓟ

Głośne wejścia i wyjścia

W ostatnim czasie głośno było niekoniecznie o wejściach, ale wyjściach znanych marek odzieżowych z Polski. Swoje sklepy zamknął u nas kultowy brytyjski Marks & Spencer, wcześniej zniknął m.in. Topshop (także jedna z kultowych marek), Dorothy Perkins, GAP, Wallis czy River Island, a w części dziecięcej — Mothercare. Niedawno pojawiła się tu natomiast rosyjska grupa Melon z markami Befree i Zarina.

OKIEM EKSPERTA

Braki i przywiązanie

AGNIESZKA GÓRNICKA

prezes firmy badawczej Inquiry

Polacy lubią skandynawski design — chodzą w nim i chętnie dekorują nim domy, ale to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Rokrocznie wchodzi do Polski około 20-30 nowych marek odzieżowych, często otwierając jeden sklep na zasadzie „spróbujmy”, więc debiuty nie rzucają się w oczy. Głośnym echem odbijają się natomiast wyjścia, jak chociażby Marksa & Spencera. Problemem jest to, że Polska jest za małym rynkiem, by przygotowaćdla niego kolekcję, więc trzeba oferować to, co się ma, a niekoniecznie przypada to konsumentowi do gustu. Dużą rolę odgrywa u nas cena, ale ona też nie gwarantuje sukcesu. Jednocześnie wielu firm odzieżowych wciąż nie widać na naszym rynku, od taniego Primarku do szyldów premium. Można znaleźć braki w ofercie np. w zakresie klasyki dla kobiet, elegancji w wersji casual czy ubrań w rozmiarze większym niż 42. O tym niedoborze mówią też operatorzy centrów handlowych. Nowy gracz to zawsze szansa na większy ruch w kategorii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Lindex rusza w Polskę