Linie kolejowe tną inwestycje

Katarzyna Kozińska
03-12-2004, 00:00

Spółka ratuje się kredytami i liczy na pomoc z budżetu. Długofalowe rozwiązanie przygotowuje natomiast resort infrastruktury.

Spółce PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK), która zarządza infrastrukturą kolejową, zaczęło brakować pieniędzy na inwestycje. Prezes Tadeusz Augustowski przyznaje, że w 2005 r. nie uda się zrealizować wszystkich pierwotnie planowanych projektów. U podstawy kłopotów PLK leży niedofinansowanie Przewozów Regionalnych (PKP PR). Przewoźnik ten jest kluczowym klientem PLK, ale w rzeczywistości pokrywa zaledwie 54 proc. bieżących zobowiązań.

— Dług PR wobec PLK to nadal 880 mln zł, a PLK mają ujemny wskaźnik płynności finansowej. Do normalnej działalności brakuje nam 400 mln zł. Oznacza to, że nie wystarcza nam na wkład do projektów współfinansowanych ze środków UE. Plany zainwestowania 2 mld zł w 2005 r. musieliśmy ograniczyć do 1,4 mld zł. W budżecie państwa na 2005 r. dostaliśmy tylko 74 mln zł — mówi szef PLK.

Na razie PLK ratują się więc kredytami bankowymi. 80 mln EUR spółka już dostała, w EBI stara się o kolejne 300 mln EUR.

— Liczę jeszcze na 340 mln zł z celowej rezerwy budżetowej, ale niezależnie od dotacji na inwestycje potrzebujemy dofinansowania działalności operacyjnej — przekonuje Tadeusz Augustowski.

Pomysł do przeforsowania

Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, zgadza się, że zasady finansowania spółki infrastrukturalnej muszą zostać zmienione. Resort przygotowuje projekt, który trafi do rządu w styczniu. Nowe rozwiązania mają się opłacić także przewoźnikom.

— Jedną z propozycji jest przeniesienie części wpływów z akcyzy paliwowej na wsparcie transportu kolejowego. W przyszłości do tej puli mogłyby też wejść m.in. środki z opłat za korzystanie z dróg i autostrad. Od stycznia stawki dostępu do sieci kolejowej spadną o 4 proc. Po zmianie finansowania taryfy mogłyby potanieć w 2006 r. o kolejne 15 proc. To zachęci nowe firmy do wejścia na tory — mówi wiceminister Mędza.

Na razie woli nie ujawniać, jakie sumy mogłyby wesprzeć PLK.

W stronę grupy

Jeszcze w grudniu PLK mają na własność przejąć pierwszą część majątku, którym zarządzają. Na razie odpłatnie dzierżawią od PKP SA sieć wycenioną na 5 mld zł.

— Własny majątek zwiększa wiarygodność i zdolność kredytową. Jego przejęcie to także kolejny etap tworzenia grupy kapitałowej spó- łek infrastrukturalnych. Uregulowaliśmy już sprawy majątkowe z PKP Energetyka i nasze połączenie z tą spółką oraz z PKP Informatyka powinniśmy sfinalizować już w 2005 r. — dodaje szef PKP PLK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Linie kolejowe tną inwestycje