Liniowy lekiem na całe zło?

Tomasz Siemieniec
11-09-2008, 13:44

Jednym z gorących tematów krynickiego forum jest jedna ze sztandarowych obietnic PO, z której się nie wywiązała.

- Wszyscy w Polsce wiedzą, że premier Tusk przyrzekł, że wprowadzi liniowy i że jest on podstawą  cudu gospodarczego – mówi Witold Orłowski, partner PwC.

Wszyscy czekamy.

A co radzą premierowi goście z krajów, które mają już podatek liniowy?

Ivan Miklos, poseł parlamentu słowackiego

Liniowy jest jednym z ważnych argumentów przyspieszenia wzrostu gospodarczego, choć oczywiście nie jedynym. Kluczem jest prostota tego rozwiązania. Żeby korzystać z jego dobrodziejstw, trzeba mieć rząd, który go wprowadzi. W wyborach nie obiecywaliśmy liniowego, a jedynie uproszczenie podatków. Po zwycięstwie zrobiliśmy analizy i okazało się, że najlepszą metodą na dotrzymanie obietnic wyborczych jest liniowy. Obecnie na Słowacji do głosu doszli populiści, którzy chcą podnieść podatki, ale o liniowym nawet nie myślą, bo społeczeństwo jest z niego zadowolone.

Laszko Gyerko, odpowiedzialny za prywatyzację w Rumunii

Po wprowadzeniu liniowego w 2005 r. znacznie przyspieszyła prywatyzacja. Inwestorzy doceniają to rozwiązanie. Jest dla nich ważnym argumentem. Mieliśmy wiele dyskusji przed wprowadzeniem liniowego. Musieliśmy się zderzyć ze stereotypami. Rzeczywistość była jednak najlepszym lekarstwem na obawy przeciwników. Efekty są lepsze od oczekiwań. Stopniała szara strefa, firmy się rozwinęły, bo poprawiło się otoczenie biznesowe, n wzrost zatrudnienia w ciągu dwóch lat o blisko 5 proc., stopa bezrobocia spadła z blisko 6 do 4 proc. Zmniejszyły się bariery prawne i administracyjne, wzrosły inwestycje zagraniczne, dochody budżetu skoczyły, a nadwyżki zainwestowaliśmy w edukację i infrastrukturę.

Taavi Veskimagi, poseł parlamentu estońskiego

Liniowy to nie rozwiązanie techniczne. Chodzi o przekonanie, kto pracuje więcej zarobi więcej, czyli zwiększenie aktywności edukacyjnej i pracowniczej obywateli. Im liczniejsza jest ta grupa, tym lepiej wiedzie się gospodarce i koło się zamyka. Sam liniowy nie czyni cudów, ale był jednym z kluczowych elementów przyspieszenie gospodarczego w krajach bałtyckich. Nie bez znaczenia jest też prostota tego rozwiązania, łącznie z tym, że wypełnienie zeznania podatkowego zajmuje 10-15 minut. W Estonii stawka liniowego wynosi teraz 21 proc., ale ma zostać zmniejszona do 18 proc.

Polscy eksperci także pozytywnie oceniają podatek liniowy.

Andrzej Rzońca, szef fundacji Forum

To rozwiązanie sprawdza się w praktyce, w bardzo różnych krajach, takich jak : Hongkong, Islandia, Estonia. W Polsce jest potrzebna determinacja. Wprawdzie nie jesteśmy krajem o najwyższych podatkach na świecie, ale to nie jest argument przeciwko.  Argumentem przeciw nie są też duże różnice w dochodach społeczeństwa (patrz Rosja, Rumunia, Słowacja itd.). Dlaczego nie mamy liniowego w Polsce? Powodem jest m.in.brak wiedzy o jego zaletach i krótkowzroczność decydentów.

Katarzyna Czarnecka- Żochowska, ekspert PwC

Żaden z krajów, który zdecydował się na liniowy, nie wycofuje się z tego rozwiązania. Wszystkie twierdza, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Polska powinna przeprowadzić na ten temat bardzo poważna dyskusję. To potrzebne, bo liniowy jest wykorzystywany do demagogii i straszenia, a merytorycznych argumentów brakuje. Prawda jest natomiast taka, że to doskonałe rozwiązanie bardzo potrzebne Polsce. Podatek liniowy w Polsce powinien zawierać kwotę wolną i jakąś formę ulgi prorodzinnej. Takie mamy realia. Czysta forma podatku liniowego byłaby trudna do zaakceptowania przez społeczeństwo.

Co na to platforma? Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO, nie skorzystał z zaproszenia na panel.

TS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Liniowy lekiem na całe zło?