Lipcowa inflacja pobiła kolejny rekord Polski

Lesław Kretowicz
16-08-2002, 00:00

Lipcowa inflacja osiągnęła poziom 1,4 proc. — szacują ekonomiści. Spadek cen żywności niweluje impulsy proinflacyjne. To jednak ostatni miesiąc spadku wskaźnika CPI, od sierpnia nastąpi powolny jego wzrost.

Po publikacji danych GUS na temat cen żywności w lipcu ekonomiści są przekonani, że w ubiegłym miesiącu inflacja spadła do najniższego poziomu w historii. Podobnego zdania jest Ministerstwo Finansów, które szacuje jej spadek w lipcu do 1,3-1,4 proc. wobec wcześniejszej prognozy 1,4 proc. W czerwcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych zatrzymał się na granicy 1,6 proc. Ostateczne dane GUS poda dziś o 16.00.

Ceny żywności w II połowie lipca spadły o 0,7 proc. w porównaniu z I połową miesiąca, a w porównaniu z II połową czerwca spadły aż o 2,4 proc. Na tej podstawie wszyscy analitycy prognozują utrzymanie się trendu spadkowego inflacji. W zgodnej opinii rynku, wskaźnik CPI w lipcu wyniósł 1,3-1,4 proc.

Drugim argumentem, który skłania ekonomistów do publikowania tak niskich prognoz, jest ciągły brak presji popytowej w kraju oraz stabilna sytuacja na rynku paliw. Jedyna kobieta w gronie ekonomistów, biorących udział w sondzie „PB”, zwróciła także uwagę na rosnąca popularność różnego rodzaju promocji i wyprzedaży w sieciach handlowych. Znaczne posezonowe obniżki cen niektórych wyrobów, szczególnie odzieży i obuwia, coraz mocniej wpływają na poziom inflacji.

Podobnie jak w przypadku prognoz lipcowej inflacji, analitycy są zgodni co do przyszłości — wskaźnik CPI osiągnął już dolną granicę i od sierpnia rozpocznie się powolny, systematyczny marsz w górę. Na koniec roku inflacja powinna nieznacznie przekroczyć 2-proc. próg.

Czynnikami pchającymi ceny w górę są podwyżki akcyzy na energię elektryczną oraz osłabienie złotego. Wyższa akcyza obowiązuje już od kilku miesięcy, jednak cenniki zostały zmienione dopiero od 1 lipca. Podobnie wygląda sytuacja z deprecjacją złotego — mimo że nastąpiła na początku ubiegłego miesiąca, jej wpływ będzie odczuwalny dopiero od sierpnia. Wciąż jednak wpływ tych czynników będzie ograniczony bardzo niskim popytem krajowym, który uniemożliwia podnoszenie cen towarów importowanych. W rzeczywistości spadek wartości złotego przełoży się głównie na ceny paliw. W II połowie roku zaczną także rosnąć ceny żywności, ale będzie to częściowo zneutralizowane obniżka akcyzy na alkohol o 30 proc. od 1 października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lipcowa inflacja pobiła kolejny rekord Polski