Lipcowa pauza w umocnieniu dolara

Bartosz Sawicki DM TMS Brokers
opublikowano: 22-07-2013, 00:00

komentarz walutowy

Złoty w ostatnim tygodniu był — obok meksykańskiego peso i tureckiej liry — najsilniejszą z walut z grupy państw wschodzących. Umocnił się do euro o ponad 1 proc., a kurs zniżkował nawet poniżej 4,24, co wpisuje się w poprawę postrzegania naszego regionu, którą potwierdzają zwyżki naszego indeksu apetytu na ryzyko na rynkach EMEA oraz stabilizację rodzimego rynku długu.

Odbiciu sprzyja oczywiście trwający na amerykańskich rynkach akcji rajd na nowe historyczne maksima. Warto także odnotować, że obecnie wartość polskiej waluty nie odbiega znacząco od naszych szacunków wartości godziwej bazujących na relatywnej wycenie szeregu klas aktywów.

Dolar w ostatnich dniach tracił na wartości do wszystkich walut G-10 poza japońskim jenem, co jest przecież obrazem rynku typowym dla okresu niskiej awersji do ryzyka i wiary w podtrzymanie luźnej polityki przez Fed. Euro zanotowało jednak tylko symboliczne umocnienie — kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,30-1,32.

Uważamy, że umocnienie dolara i kolejna fala odpływu kapitału z rynków obligacji skarbowych są kwestią czasu. Do wznowienia obu tendencji niezbędny jest silny impuls z amerykańskiego rynku pracy lub zaostrzenie stanowiska przez przedstawicieli komitetu FOMC. Biorąc pod uwagę brak kluczowych wydarzeń w kalendarzu makroekonomicznym, kolejne dni powinny sprzyjać podtrzymaniu konsolidacji w notowaniach dolara amerykańskiego do najważniejszych walut. Na powrót do umocnienia amerykańskiej waluty przyjdzie nam jeszcze poczekać, prawdopodobnie do przełomu lipca i sierpnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy