LIST

jaz
17-03-2006, 00:00

Warszawa, 14 marca 2006 r.

Pan Leszek Balcerowicz

Przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego

Swoją aktualną pozycję zawodową zawdzięczam własnej długoletniej ciężkiej pracy, konsekwencji i wytrwałości. Po ukończeniu studiów rozpocząłem pracę zawodową w NBP, z którą to instytucją jestem zawodowo związany od wielu lat. Jestem zaszczycony, że mogłem uczestniczyć w budowaniu bardzo ważnej instytucji wolnej i praworządnej Polski, a mianowicie niezależnego i fachowego nadzoru bankowego.

W okresie mojej pracy w NBP nadzór bankowy przyczynił się do tego, że udało się uratować przed upadłością oraz zapewnić stabilność wielu banków i w odróżnieniu od innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej uniknąć kryzysu bankowego, który na przykład w Czechach kosztował budżet państwa 12 proc. PKB, a w Bułgarii 13 proc. PKB. Dzisiaj z doświadczeń i szkoleń polskiego nadzoru korzysta ponad 20 państw.

W toku swojej pracy zawsze w sposób rygorystyczny kierowałem się prawem i wymaganą przez prawo bezstronnością. Nigdy w jakiejkolwiek sprawie nikt nie zarzucił mi braku bezstronności. Podnoszoną przez niektórych polityków sprawę zatrudnienia mojej żony Agaty w banku zależnym od BPH, tj. w BPH Bank Hipoteczny, jako rzekomy dowód braku obiektywizmu (bezstronności) traktuję jako bezzasadny i głęboko mnie krzywdzący. Moja żona zatrudniona jest na stanowisku dyrektora departamentu w tym banku od 1996 r., a więc zaczęła pracę na tym stanowisku kilka lat przed objęciem przeze mnie stanowiska generalnego inspektora nadzoru bankowego. (...)

Przepisy prawa określone w art. 24 §1 kodeksu postępowania administracyjnego nie kwalifikują tej sytuacji jako wskazującej na konflikt interesu i brak bezstronności, gdyż bank, w którym zatrudniona jest moja żona, nie jest podmiotem wnioskującym, a przedmiotem wniosku, zaś żona jest pracownikiem banku, a nie członkiem jego władz, które zgodnie z prawem odpowiadają za działalność banku. (...)

W świetle powyższego czuję się głęboko dotknięty i skrzywdzony zarzutami i insynuacjami o rzekomym braku bezstronności z mojej strony. Niemniej jednak, aby nie stwarzać żadnych punktów do podważania autorytetu nadzoru bankowego i wobec oszczerczej kampanii prowadzonej przez niektórych polityków przeciwko nadzorowi bankowemu, podjąłem decyzję o powstrzymaniu się od głosowania nad wnioskiem UniCredito Italiano o wykonywanie prawa głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Banku BPH.

Wojciech Kwaśniak

generalny inspektor nadzoru bankowego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: jaz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu