Listy

ass
opublikowano: 2006-08-08 00:00

„Uprzywilejowani” w sidłach VAT

- Opisywany w poniedziałkowym „PB” pomysł „ovatowania” twórców spowoduje dziurę w budżecie ZUS. Jeśli już trzeba wystawiać fakturę, to trzeba także zarejestrować działalność na zasadach ogólnych. A wtedy można wybrać minimalną możliwą podstawę składek na ZUS, więc budżet zwiększy swoje wydatki o dotację do tej instytucji. Co fiskus zabierze, to i straci, będzie tylko dodatkowe zamieszanie. WW

- „Bycie vatowcem oznaczałoby dla zleceniobiorców niższe zarobki”. To oczywiście niekoniecznie musi być prawda. Osoba działająca na rzecz innych płatników VAT, np. dziennikarz sprzedający swoją produkcję redakcjom, nawet zyska. Dla jego klienta nic się bowiem nie zmieni, bo jemu jest obojętne, czy zapłaci VAT fiskusowi czy swojemu zleceniobiorcy. Natomiast ów dziennikarz będzie mógł odliczyć od VAT płaconego fiskusowi to, co zapłacił, kupując sprzęt i usługi potrzebne mu do pracy — czyli zmniejszą się mu koszty. Gorzej z tymi, którzy sprzedają swoje usługi osobom prywatnym. Będą one bowiem zmuszone albo podnieść cenę brutto swych usług, albo zrezygnować z części zysku. Kangur

- Wydaje mi się, że o podobnych pomysłach będziemy słyszeć coraz częściej, żeby za kilka miesięcy premier mógł tryumfalnie ogłosić: „Budżet utrzymany w ryzach!”. maxx