Litwa chętnie kupuje wyroby przetworzone

Deptuła Tadeusz
26-11-1998, 00:00

Litwa chętnie kupuje wyroby przetworzone

Warunki prawne dostosowano już do standardów UE

BEZ PRZESZKÓD: Zawarte pomiędzy naszymi krajami porozumienia i w miarę liberalne ustawodawstwo samej Litwy sprzyjają rozwojowi wzajemnych stosunków handlowych. Warto jeszcze położyć większy nacisk na inwestycje — mówi radca Andrzej Perlik. fot. Tadeusz Deptuła

Litwa stanowi czternasty rynek zbytu w rankingu polskiego eksportu. Kraj ten importuje od nas więcej niż Chiny, Kanada czy niektóre kraje Unii Europejskiej. Polska jest piątym partnerem handlowym Litwy. Wśród inwestorów zagranicznych plasuje się na piętnastej pozycji.

Dynamika naszego eksportu na Litwę w I półroczu tego roku w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego zbliża się do 150 proc. Jeśli wpływ kryzysu rosyjskiego nie będzie zbyt duży, to całoroczne obroty zamkną się sumą 600 mln USD, przy czym już w I półroczu odnotowaliśmy dodatnie saldo 153 mln USD.

Wzorcowa wymiana

—Takie imponujące wyniki we wzajemnej wymianie handlowej mamy z niewieloma krajami. Trzeba podkreślić, że są to obroty o bardzo korzystnej, wręcz podręcznikowej strukturze: wysyłamy wysoko przetworzone towary rynkowe, a w zamian otrzymujemy surowce i towary nisko przetworzone — mówi z dumą Andrzej Perlik, radca handlowy Ambasady RP w Wilnie.

Wystarczy rozszyfrować suche nazwy w tabelach statystycznych np. eksportowane z Polski produkty przemysłu chemicznego oznaczają przede wszystkim farmaceutyki, środki czystości (od szamponów po pampersy) i kosmetyki. Z kolei importowane z Litwy produkty mineralne to przede wszystkim oleje.

Jedną z najważniejszych gałęzi litewskiej gospodarki jest przemysł samochodowy, choć nie ma tu ani jednej fabryki samochodów. Około 80 tys. ludzi pracuje przy remontach masowo tu ściąganych z Zachodu pojazdów. Potrzebne są więc wielkie ilości uszczelek, tulei, pierścieni, tłoków i mnóstwo innych części. Polskie cieszą się dużym zainteresowaniem, bo są dobre i o wiele tańsze od oryginalnych. W każdym sklepie motoryzacyjnym można więc spotkać opony z Olsztyna, amortyzatory z Krosna, filtry z Sędziszowa. Świetnie rozwija się również branża budowlana. Poszukiwane są szczególnie polskie materiały wykończeniowe, parkiety, okna, terakoty, gips, farby itd.

W drodze do Europy

W stosunkach z Litwą mamy zamknięty bardzo istotny etap tworzenia struktury traktatowo-prawnej. Zawarte zostały wszystkie niezbędne porozumienia rządowe: o unikaniu podwójnego opodatkowania, o wzajemnej ochronie inwestycji, o współpracy transgranicznej, o wolnym handlu. Uzupełniają je liczne umowy szczegółowe regulujące wąskie obszary współpracy pomiędzy odpowiednimi urzędami naszych krajów, np. pomiędzy ministerstwami rolnictwa, strażami granicznymi itd.

— Litwy nie należy traktować jak innych rynków krajów postsowieckich. Reformy są tu posunięte nieporównywalnie dalej niż np. na Ukrainie czy Białorusi — zaznacza radca Perlik.

Bezdyskusyjnym celem strategicznym Litwy jest członkostwo w NATO i Unii Europejskiej. Toteż całe nowe ustawodawstwo jest zgodne ze standardami europejskimi. W pogoni za Europą Litwini przyjęli nawet czas środkowoeuropejski, czemu jednak nie chciało podporządkować się słońce. W rezultacie przesunięto oficjalne godziny pracy tak, by odpowiadały starym nawykom.

Ostrożne inwestycje

Wartość inwestycji zagranicznych na Litwie wynosi około 1,2 mld USD. Polska z blisko 17 mln USD mieści się w połowie drugiej dziesiątki, hen za Amerykanami, Niemcami i Szwedami. Wynika to m.in. ze specyfiki tego rynku, jak również z tego, że jesteśmy bliskimi sąsiadami i możemy handlować bez kosztownej i obciążonej większym ryzykiem rozbudowy infrastruktury. Poza tym mamy za mało kapitału, by konkurować ze światowymi potentatami podczas prywatyzacji litewskich gigantów takich jak np. TELEKOMAS.

— Na pocieszenie można powiedzieć, że główny partner handlowy Litwy — Rosja, ma inwestycje bezpośrednie na poziomie zbliżonym do naszego. W kategorii joint ventures jesteśmy na trzecim miejscu. Choć są to głównie firmy drobne, jest ich prawie 700, podczas gdy litewsko-rosyjskich — 1000, a litewsko-niemieckich —900 — konstatuje Andrzej Perlik.

Byliśmy pierwsi

— Litewski system bankowy okrzepł już po kryzysie w 1995 r. — wyjaśnia Rafał Bednarek, kierownik przedstawicielstwa Pekao SA w Wilnie.

Zobowiązania upadłych banków przejęło państwo, które przez kilkanaście lat będzie zwracać oszczędności ich klientom w formie papierów wartościowych. Obecnie obok kilku nadal kulejących dużych państwowych instytucji finansowych jest kilkanaście prężnie działających banków komercyjnych.

Polska Kasa Opieki była pierwszym bankiem zagranicznym, który otworzył tu w 1994 r. swoje przedstawicielstwo. Oferuje szeroko rozumiane doradztwo, współpracę międzybankową, pomoc w rozwiązywaniu problemów związanych z kartami płatniczymi itp. Działalność operacyjną prowadzi także oddział Kredyt Banku PBI.

Prawie niezależni

Litewskie ustawodastwo gospodarcze można określić jako liberalne. Dotyczy to zarówno obciążeń podatkowych, jak i systemu celnego oraz warunków stwarzanych inwestorom zagranicznym. Regulacje obrotu towarowego przewidują cło importowe, akcyzę i licencjonowanie obrotu niektórymi towarami (alkohol, wyroby tytoniowe, paliwa). Nie istnieje podatek importowy, a cło wywozowe dotyczy jedynie kilku towarów, np. drewna dębowego, jesionowego, surowych skór wołowych.

— Najważniejszym problemem gospodarczym Litwy jest jej niemal całkowite uzależnienie od rosyjskich surowców energetycznych, zarówno ropy naftowej, jak i paliwa jądrowego. Stan ten długo jeszcze nie ulegnie zmianie — przyznaje Andrzej Perlik.

Budowa terminalu naftowego w Butinge postępuje bardzo powoli. Litwa ma największy na świecie udział energetyki jądrowej w produkcji energii elektrycznej — 81,5 proc. Podniesienie bezpieczeństwa Elektrowni Atomowej w Ignalinie należy do kwestii najostrzej stawianych przez Unię Europejską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Deptuła Tadeusz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Litwa chętnie kupuje wyroby przetworzone