Litwa: nieważne referendum ws. sprzedaży ziemi cudzoziemcom

PAP
opublikowano: 29-06-2014, 20:41

Referendum ws. sprzedaży ziemi cudzoziemcom, które się odbyło na Litwie w niedzielę, jest nieważne z powodu rekordowo małej frekwencji. Udział w nim wzięło ok. 14 proc. uprawnionych. Aby referendum było ważne, wymaganych jest ponad 50 proc.

Przewodniczący głównej komisji wyborczej Zenonas Vaigauskas poinformował na konferencji prasowej, że w niedzielę do godz. 19, na godzinę przed zamknięciem lokali, udział w głosowaniu wzięło 10,92 proc. wyborców, a 3,17 proc. skorzystało z możliwości wcześniejszego oddania głosu w poprzednich dniach.

Premier Litwy Algirdas Butkviczius już w niedzielę przed południem, oddając głos, prognozował, że referendum nie będzie ważne. „Zwycięży ludzki rozsądek“ - powiedział, wyrażając opinię, że zdecydowana większość zignoruje głosowanie.

Referendum rozpisano na wniosek grupy inicjatywnej na czele z liderami Związku Litewskiej Młodzieży Narodowej Juliusem Panką i Litewskiego Związku Narodowego Gintarasem Songailą. Pod petycją w tej sprawie zebrali oni wymagane 300 tys. podpisów. Żadne z parlamentarnych ugrupowań politycznych nie wyraziło poparcia dla referendum.

1 maja br. skończył się dziesięcioletni okres przejściowy, przewidziany w umowie o przystąpieniu Litwy do Unii Europejskiej, podczas którego obcokrajowcy nie mogli swobodnie nabywać na Litwie ziemi. W obawie, że obecnie cudzoziemcy zaczną masowo kupować ziemię, gdyż jest ona znacznie tańsza niż w krajach Europy Zachodniej, zwolennicy referendum chcieli wprowadzić do konstytucji zapis, iż ziemia na Litwie jest wyłącznie własnością obywateli tego państwa. Według inicjatorów plebiscytu nabywanie ziemi przez cudzoziemców zagraża jedności terytorialnej państwa.

Takie twierdzenie premier Butkeviczius określił mianem politykierstwa. Przypomniał, że Litwa wprowadziła tzw. bezpieczniki regulujące nabycie ziemi, których celem jest ograniczenie prób spekulacji gruntami rolnymi.

Przeciwnicy zakazu sprzedaży ziemi obcokrajowcom ostrzegali, że jest on sprzeczny z konstytucją Litwy i jej zobowiązaniami wobec UE, gdzie obowiązuje swobodny przepływ towarów, usług, kapitału i osób. Jeśli Litwini opowiedzieliby się za zakazem, to ich krajowi groziłyby poważne sankcje finansowe ze strony Brukseli.

Wilno, podpisując umowę akcesyjną z UE, zgodziło się bowiem na okres przejściowy, ograniczający sprzedaż ziemi obcokrajowcom do maja 2014 roku. Konsekwencją niewywiązania się z umowy może być cofnięcie unijnych dotacji dla litewskich rolników.

Premier Butkeviczius uważa, że referendum zaszkodziło rolnikom, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wartość ich ziemi spadła o około 25 proc. Szacuje się, że na Litwie jest 2,8 mln hektarów ziemi rolnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Litwa: nieważne referendum ws. sprzedaży ziemi cudzoziemcom