Loando ma nowego właściciela

opublikowano: 09-01-2022, 20:00

Szwedzka firma, która specjalizuje się pośrednictwie finansowym online, wzmocniła pozycję nad Wisłą.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czym zajmuje się Clar, nowy właściciel Loando, i jak są jego dotychczasowe osiągnięcia
  • jakie ma plany wobec spółek, które posiada w Polsce
  • jaką perspektywę roztacza przed pośrednikami finansowymi ekspert

Specjalizująca się w pośrednictwie finansowym i marketingu internetowym grupa Loando (do której należą m.in. takie marki, jak Aff44, pozyczkaportal.pl, Skilklead) zmieniła właściciela. Pełen pakiet udziałów od dotychczasowych udziałowców — Tymona Zastrzeżyńskiego i Macieja Suwika — odkupiła szwedzka firma Clar. Zrobiła to poprzez portfelową spółkę Akredo. Kwoty transakcji nie ujawniono.

— Polska będzie trampoliną na rynki Europy Środkowo-Wschodniej, a marką flagową na potrzeby ekspansji w regionie Clar, firma, która rozwija się na rynku polskim, ale planuje również wejście na kolejne rynki w regionie, takie jak rosyjski, ukraiński, rumuński oraz czeski — mówi Tomasz Kowalski, przedstawiciel firmy Clar.

Clar to spółka ze szwedzkim rodowodem, która zajmuje się budowaniem i rozwijaniem internetowych brokerów pożyczkowych (takich jak należące do Aliora Bankovo) na rynkach z dużym potencjałem wzrostu. Zaczęła działalność pięć lat temu, a pierwszy projekt zrealizowała rok później w Brazylii — nazywa się FinanZero. Dwa lata później wystartowała należąca do grupy platforma Prestalo w Hiszpanii oraz Lendela w Chinach. W 2019 r. ruszyło francuskie Creditu, a w 2020 r. Tasleefa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Na tym nie koniec. W 2020 r. Clar kupił od A-krdo international polską spółkę Akredo, czyli online’owego pośrednika, operującego na rynku od 7 lat, lecz bez większych sukcesów. Tym sposobem grupa Clar poprzez wszystkie swoje marki obsługuje 15 mln klientów, którym przybywa w tempie milion miesięcznie.

Gra zespołowa:
Gra zespołowa:
Maciej Suwik i Tymon Zastrzeżyński (obaj od lewej), którzy Loando rozwijają od dekady, zawsze obronną ręką wychodzili z kłopotów. Teraz zyskali międzynarodowego właściciela — skandynawską firmę Clar, reprezentowaną na polskim rynku przez Tomasza Kowalskiego.
Marek Wiśniewski

Dzięki inwestycji w Loando Clar zyskuje ponad milion klientów, którzy już pożyczają ponad 10 tys. pożyczek miesięcznie. Założyciele Loando: Tymon Zastrzeżyński i Maciej Suwik, którzy pozostają w zarządzie, zapewniają, że biznes mający kilka spółek córek jest rentowny i nie wymaga dokapitalizowania. W dalszym rozwoju będzie ich wspierał z ramienia nowego właściciela Tomasz Kowalski, który ma spore doświadczenie w finansach. Karierę zaczynał w Ekspanderze, gdzie spędził osiem lat. Z firmą pożegnał się w 2011 r. i po chwili odnalazł w Raiffeisenie, skąd po ponad czterech latach przeszedł do Aliora, żeby pracować przy projekcie Bancovo. Zabawił tam zaledwie 1,5 roku. Następnie stanął na czele konkurenta o nazwie Lendo, należącego do skandynawskiej firmy o takiej nazwie. Mimo ambitnych planów Lendo nad Wisłą, kiedy wybuchła pandemia, spółka matka postawiła krzyżyk na polskim projekcie. Koniec końców Tomasz Kowalski trafił na pokład Akredo, które połączyło go z Clarem.

Kredyt na czasie

Rynek kredytów ma się dobrze w Polsce. Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) łączne zadłużenie gospodarstw domowych na koniec listopada 2021 r. wynosiło 741,6 mld zł. Największy udział miały kredyty mieszkaniowe — 71 proc. Na drugim miejscu uplasowały się gotówki — blisko 22 proc. Reszta to m.in.pożyczki pozabankowe. Z obserwacji BIK wynika, że wzrost jest selektywny — dotyczy kredytów wysokokwotowych. Hossa panowała w hipotekach powyżej 350 tys. zł, gotówkach powyżej 50 tys. zł. oraz ratach powyżej 10 tys. zł.

Trójka menedżerów zabiera się za pisanie strategii rozwoju grupy Loando pod skrzydłami Clara.

— Współpracujemy z największymi internetowymi pożyczkodawcami pozabankowym w Polsce. Od jakiegoś czasu rozwijamy współpracę z bankami, głównie w zakresie pozyskiwania leadów sprzedażowych. Docelowo klientów wszystkich naszych partnerów biznesowych chcemy obsługiwać od początku do końca za pośrednictwem aplikacji, którą obecnie testujemy — mówi Tymon Zastrzeżyński, prezes Loando.

— Chcemy połączyć pośrednictwo offline’owe z online’owym. Jesteśmy na etapie wprowadzenia na rynek aplikacji mobilnej, z której będą mogli korzystać stacjonarni agenci. Idziemy w kierunku uberyzacji usług pośrednictwa finansowego. O szczegółach opowiemy niebawem — dodaje Maciej Suwik, członek zarządu Loando.

Tłum pośredników
38923

Tylu pośredników kredytu konsumenckiego widnieje rejestrze Komisji Nadzoru Finansowego. Do części z nich — operujących stacjonarnie — chce dotrzeć z nową aplikacją Loando. Liczy też na to, że dzięki niej przyciągnie do zawodu nowe osoby.

Lonado planuje rozpychać się w Czechach, gdzie od jakiegoś czasu organicznie buduje biznes. Poszukuje menedżera, który pokieruje tym przedsięwzięciem. Nie wyklucza akwizycji, gdy tylko pojawi się jakaś okazja.

Okiem branży
Nie ma tego złego
Leszek Zięba
menedżer ds. kluczowych partnerów w mFinanse

Rynek kredytów konsumenckich jest pod wpływem bardzo różnych czynników mających na niego istotny wpływ. Niemal cały świat mierzy się z wysoką inflacją, którą banki centralne usiłują zdusić, podnosząc stopy procentowe. Przekłada się to na wyższe raty kredytów oraz niższą zdolność kredytową, co ogranicza części osób dostęp do finansowania. Z drugiej strony wzrost cen w gospodarce wywołuje presję płacową. Trudno przewidzieć, jak dalej rozwinie się pandemia. Biorąc pod uwagę te wszystkie aspekty uważam, że polski rynek kredytów konsumenckich nadal ma duży potencjał. Jeśli chodzi o poziom zadłużenia wciąż daleko nam do krajów zachodnich. Jakość życia w Polsce z roku na rok się poprawia, ale nadal nie dorównujemy większości krajów tzw. starej Unii. To duża szansa dla pośredników finansowych, od których kredytobiorcy w trudnych czasach jeszcze bardziej niż kiedykolwiek oczekują porównania ofert pod kątem ceny i warunków, na jakich bank czy firma pożyczkowa udzielają finansowania, aby wybrać najlepiej dopasowaną do swoich potrzeb. W tym procesie coraz bardziej niezbędne są cyfrowe rozwiązania, które ułatwią porównywanie produktów oraz umożliwią zdalną obsługę klientów. Jest to bardzo ważne szczególnie w czasie pandemii ze względów bezpieczeństwa i reżimu sanitarnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane