Łódź powoli wraca do gry

opublikowano: 07-10-2014, 00:00

Biura: Lokalny rynek przyspiesza po okresie zastoju

Łódź jest młodym rynkiem biurowym, 50 proc. dostępnej powierzchni mieści się w budynkach, które nie mają pięciu lat. Wiele biurowców powstaje w zaadaptowanych kamieniach, szczególnie w centrum miasta przy ulicy Piotrkowskiej. Typowym elementem biurowego krajobrazu Łodzi są również projekty w zrewitalizowanych fabrykach. Czynsze w mieście są atrakcyjne — wynajem biur kosztuje od 11,5 do 12,5 euro za 1 mkw. miesięcznie.

Budowa w Łodzi
Zobacz więcej

Budowa w Łodzi FOT. TR

— Inwestorzy dostrzegają atuty Łodzi: centralne położenie niedaleko Warszawy, dobry transport, dużą liczbę wykwalifikowanych pracowników, absolwentów i studentów. Atrakcyjna jest także możliwość inwestowania w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Miasto jest ponadto jednym z ważniejszych ośrodków sektora nowoczesnych usług dla biznesu — mówi Agata Holak, konsultant w dziale badań rynku firmy Knight Frank.

Te atuty przez ostatnie lata nie wystarczały, by Łódź utrzymywała się w czołówce polskich rynków biurowych. W latach 2005-10 miasto wzbogaciło się o 170 tys. mkw. biur. W latach 2008-10 rocznie oddawano do użytku 46,8 tys. mkw. Jednak już w 2010 r. rynek był tak przesycony, że przez kilka kolejnych kwartałów liczba pustostanów wzrosła do 20-25 proc.

— Realizowane inwestycje były wstrzymywane, deweloperzy rozpoczynali tylko nieliczne projekty. Choć współczynnik pustostanów stopniowo zaczął się obniżać i od połowy 2013 r. nie przekroczył 20 proc., niska aktywność inwestorów utrzymywała się jeszcze na początku 2014 r. — komentuje Agata Holak.

W I półroczu 2014 r. aktywność deweloperów na łódzkim rynku biurowym wciąż była niewielka. Oddano jedynie 2,6 tys. mkw. w biurowcu Synergia II.

— W Łodzi pozostaje w budowie 35,3 tys. mkw. biur, m.in. University Business Park i Targowa 35 (faza II). Budynki są w stanie surowym, jednak bez pozwolenia na użytkowanie. Ich właściciele czekają na umowy przednajmu. Przy odpowiedniej liczbie najemców mogą dostarczyć gotowe biura za 5-9 miesięcy — twierdzi Izabela Ciszewska, starszy konsultant w dziale reprezentacji najemcy firmy JLL.

Być może doczekają się, ponieważ stopniowo rośnie popyt na biura w mieście. W I półroczu podpisano umowy najmu na łącznie 17,7 tys. mkw. Dla porównania w całym 2013 r. było to 20,8 tys. mkw.

— Warto podkreślić, że największy odsetek obejmowały nowe umowy, które łącznie z ekspansjami najemców stanowiły 85 proc. wszystkich transakcji — podkreśla Agata Holak.

Poprawiła się też sytuacja z pustostanami. O ile dostępność powierzchni biurowej zmalała na wszystkich regionalnych rynkach w Polsce, o tyle w Łodzi spadek był zdecydowanie największy — aż o 2,6 pp. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Obecnie wskaźnik pustostanów w tym mieście wynosi 9,2 proc. Łódź jest jednym z głównych miast, w których realizowane są projekty z sektora nowoczesnych usług dla biznesu.

Międzynarodowe firmy z tej branży wynajmują tam 44 proc. całej powierzchni biurowej. Oddziały w Łodzi mają: Citi, HP, Nordea, Rule Financial, Fujitsu, Tate and Lyle. Według ABSL międzynarodowe firmy z tej branży zatrudniają 10,8 tys. osób i ta liczba stale rośnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Łódź powoli wraca do gry