Mazowieckie proponuje, aby region łódzki przystąpił do spółki kolejowej. Taki podmiot miałby większe możliwości manewru.
Bogusław Kowalski, wicemarszałek mazowiecki odpowiedzialny za organizację transportu kolejowego, złożył nowemu zarządowi województwa łódzkiego propozycję przystąpienia do spółki kolejowej. Podmiot, który zajmie się organizacją przewozów w regionie, ma powstać w grudniu. Łódzkie jest drugim regionem, który rozważy taką ofertę. Wcześniej wspólnym przedsięwzięciem zainteresowało się już woj. podlaskie.
— Na terenie Mazowsza realizujemy prawie 22 proc. krajowych przewozów regionalnych koleją. Połączenie sił z regionami łódzkim i podlaskim pozwoliłoby utworzyć podmiot o ponad 28-proc. udziale w krajowym rynku. To potencjał, który pozwala inwestować i rozwijać ten rodzaj transportu — uważa Bogusław Kowalski.
Sąsiedzi Mazowsza zainteresowali się projektem, bo w ten sposób mają szansę stać się częścią dużego systemu komunikacyjnego. Nowi członkowie zarządu województwa dopiero rozważą propozycję Warszawy.
— Łódź się staje coraz bardziej aktywna. W okolicy rozważana jest m.in. budowa lotniska. Usprawnienie komunikacji kolejowej pozwoli Łodzi włączyć się w system metropolitarny — mówi Marek Ratuszniak, wicewojewoda łódzki, który interesował się tym jeszcze jako radny.
Istnieje jednak obawa, że podmiotem, który z założenia ma być regionalny, trudniej będzie zarządzać po zwiększeniu obszaru działania.
— Mając do dyspozycji większy obszar i kapitał, można zracjonalizować połączenia i inwestycje — uspokaja Bogusław Kowalski.
Na inwestycje rząd przyznał samorządom 200 mln zł. Jeszcze nie wiadomo, jak zostaną podzielone między regiony. Samorządowcy starają się przekonać wicepremiera Jerzego Hausnera, aby 100 mln zł podzielić po równo między wszystkie województwa, a kolejne 100 mln proporcjonalnie według udziału w rynku przewozów.