Łódzkie lotnisko zaprasza

Paweł Janas
opublikowano: 06-12-2010, 00:00

Petrolot i Lotos Tank rozważają udział w przetargu na budowę bazy paliw. Entuzjazmem jednak nie tryskają.

Petrolot i Lotos Tank rozważają udział w przetargu na budowę bazy paliw. Entuzjazmem jednak nie tryskają.

Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta ogłosił przetarg na dokończenie budowy — gotowej w 50 proc. — bazy paliw i jej obsługę.

Bazę rozpoczął budować samodzielnie. Niestety, pieniądze się skończyły, a zarząd wymarzył sobie, że inwestor nie tylko dokończy budowę, ale również pokryje m.in. koszty, które już poniesiono.

— Własna baza wzmocni naszą pozycję w negocjacjach dotyczących zdobywania nowych przewoźników — mówi Katarzyna Dobrowolska, rzecznik portu.

Chłodna kalkulacja

Przetarg nie budzi na razie entuzjazmu wśród głównych potencjalnych inwestorów. Naturalny wydaje się udział Petrolotu, największego operatora działającego w krajowych portach lotniczych. Firma, będąca wspólnym przedsięwzięciem PLL LOT i PKN Orlen, poza Łodzią ma bazy na terenie wszystkich większych lotnisk. Na łódzkie dowozi paliwa z własnej bazy na Okęciu w Warszawie.

— Rozważymy udział w tym projekcie. Muszę jednak stwierdzić, że port w Łodzi w strukturze naszej sprzedaży paliw lotniczych stanowi obecnie tylko 1,2 proc. Jeśli budowa bazy będzie zbyt droga, to lepiej nadal wozić paliwa z Warszawy — mówi Ireneusz Wesołowski, wiceprezes Petrolotu.

Udział w przetargu analizuje także spółka Lotos Tank, należąca do Grupy Lotos. Entuzjazmem także nie tryska.

— Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, ale Łódź to małe lotnisko, o stosunkowo niewielkim ruchu, więc inwestowanie w bazę paliw może okazać się nieopłacalne — uważa Dariusz Falkiewicz, prezes Lotos Tank.

Spółka bardziej interesuje się przygotowaniami do budowy bazy paliw w Warszawie. Trwają także negocjacje z portami lotniczymi w Krakowie i Katowicach. Obecnie Lotos Tank tankuje samoloty na lotnisku Rębiechowo w Gdańsku. Partnerem polskiej spółki jest norweski Statoil, który wspiera ją m.in. w pozyskiwaniu klientów spośród przewoźników lotniczych.

Urzędowy przełom

To już drugi w tym roku przetarg w Łodzi na dokończenie budowy bazy paliw. W pierwszym nie zgłosił się nikt, bowiem port nie miał uregulowanych kwestii własnościowych gruntu, na którym postaje baza.

— Jest już uchwała rady miasta w sprawie przekazania nam tego terenu, czekamy tylko na podpisanie aktu notarialnego — zapewnia Katarzyna Dobrowolska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane