Firmy, które zaniechają rozwoju swoich systemów informatycznych, bardzo szybko zostaną do tego zmuszone, ponosząc duże nakłady inwestycyjne, albo… znikną z rynku. Biznes wymaga elastyczności i szybkiego podejmowania decyzji. Elementem, który w największym stopniu wspomaga zarządzanie, jest dobry system operacyjny. Zdolność szybkiej adaptacji jest naturalną cechą mniejszych firm, zatem to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa przy wykorzystaniu odpowiednich narzędzi IT mogą osiągnąć zdecydowaną przewagę konkurencyjną nad molochami.
Tendencje na rynku logistycznym wskazują, że firmy idą w kierunku rozwiązań lekkich, otwartych, tanich w eksploatacji, pozwalających bardzo szybko reagować na zmieniające się warunki na rynku. Rozwija się oprogramowanie otwarte, dostępne dla wszystkich i łatwe do modyfikowania. Powody popularności otwartego oprogramowania to niskie koszty, dostęp do kodu źródłowego, który można później zmodyfikować, i liczna społeczność na bieżąco pracująca nad ulepszeniami i łatająca wszelkie odkryte luki w kodzie. Z klei kierunek, który wyznaczają obecnie Google i Android, jest słuszny również dla systemów działających w logistyce. Łatwo sobie wyobrazić tysiące mniejszych i średnich przedsiębiorców, korzystających z aplikacji dostępnych na smartfony i tablety.
Łatwość dostępu i niski koszt takich rozwiązań zadecydują o ich sukcesie i masowym zastosowaniu. Należy pogodzić się z faktem, że powoli do lamusa odchodzić będzie ciężkie i kosztowne oprogramowanie. Dla małych i średnich firm nie do zaakceptowania jest dostosowywanie systemu przez kilka miesięcy i równie długie wdrażanie go. To już historia. Teraz dla przedsiębiorcy najlepsze są gotowe rozwiązania, które on tylko konfiguruje zgodnie ze swoimi potrzebami, często bardzo specyficznymi. [MIB]