Lokata przegrywa z linią produkcyjną

AA
opublikowano: 2009-10-30 00:00

Polskie firmy są niezbyt zainteresowane oszczędzaniem w bankach. Wolne środki przeznaczają głównie na spłatę kredytów.

Polskie firmy są niezbyt zainteresowane oszczędzaniem w bankach. Wolne środki przeznaczają głównie na spłatę kredytów.

Szefowie polskich firm twierdzą, że żaden bank nie oferuje na tyle atrakcyjnie oprocentowanych lokat, by przewyższały oprocentowanie pożyczek i aby dzięki temu opłacało się oszczędzać wolne środki. Ich zdaniem fundusze inwestycyjne to zbyt ryzykowny sposób pomnażania zysków. Jeśli więc firmy mają dodatkowe pieniądze, decydują się raczej na wprowadzanie innowacji: nowoczesnych linii produkcyjnych, skutecznego marketingu, zarządzania dostawami, szkoleń dla pracowników czy zmianę organizacji. Każde takie działanie z reguły powoduje szybko odczuwalny wzrost sprzedaży, podniesienie zysków i pomaga wyprzedzić konkurencję. Firmy wolą też wydać pieniądze na atrakcyjną nieruchomość z przeznaczeniem na wynajem, wychodząc z założenia, że nawet w czasie kryzysu to atrakcyjna forma lokowania gotówki.

dr Agnieszka Bliżanowska

Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm z Wrocławia

Firma opiera rozwój na własnym kapitale. Staramy się unikać zaciągania kredytów, a nadwyżki finansowe lokujemy tak, by można było z nich skorzystać przy planowanych inwestycjach. Około 60 proc. nadwyżek finansowych trafia na lokaty overnight i lokaty inwestycyjne. Zależy nam bowiem na płynności finansowej i względnie wysokim bezpieczeństwie. Pozostałe 40 proc. pracuje dla większych zysków, jednak przy wyższym ryzyku — mam tu na myśli fundusze inwestycyjne. Portfel konstruujemy samodzielnie, lecz przy wsparciu ekspertów.

Anna Skałecka

wiceprezes Black Point

Poszukiwanie atrakcyjnych form inwestowania to ważne zadanie strategiczne. Zgodnie ze strategią przyjętą przez Black Point, obecnie nadwyżki finansowe przeznaczane są głównie na finansowanie rozwoju podstawowej działalności spółki. Branża, w której działamy, ma duży potencjał, dlatego w tej chwili największe korzyści dostrzegamy w inwestowaniu w rozwój oferty, wchodzenie na nowe rynki, modernizację produkcji. Nie jest jednak wykluczone, że w przyszłości zainteresujemy się innymi formami inwestowania środków.

Przemysław Koelner

przewodniczący rady nadzorczej Koelner

Nasza spółka, mimo swoich rozmiarów, cały czas się rozwija. Dlatego najważniejsze jest inwestowanie we wzmocnienie jej potencjału. Z naszego punktu widzenia najbardziej opłaca się zmniejszać akcję kredytową, z nadwyżek finansowych szybciej spłacać zobowiązania niż lokować pieniądze w bankach. Nie mamy też nadpłynności finansowej, która pozwalałaby korzystać z funduszy inwestycyjnych czy innych instrumentów bankowych.

Piotr Kuczyński

członek rady nadzorczej sieci sklepów Hewea

Przede wszystkim

stawiamy na rozwój sieci i skrupulatnie przygotowujemy się do kolejnych przejęć. Wiosną czekają nas dwie kosztowne transakcje. W związku z tym intensywnie gromadzimy pieniądze na ten cel. Korzystamy z instrumentów bankowych, ale dopasowanych do możliwości firmy. Współpracujemy z dwoma bankami, w których mamy rachunki. Oszczędzamy pieniądze, korzystając różnych lokat. Najbardziej interesują nas krótkoterminowe — kwartalne czy półroczne.

Urszula Kłaptocz

prezes Tichy

Obecnie najważniejszym celem firmy jest pozbycie się kredytu zaciągniętego kilka lat temu na inwestycje. Spłaciliśmy ponad połowę pożyczki, ale dopiero uregulowanie całości pozwoli nam głębiej odetchnąć. Dlatego wszelkie nadwyżki przeznaczamy na ten cel. Formą zaoszczędzenia pieniędzy była zmiana banku i wybór korzystniejszej oferty kredytowej, a także przewalutowanie pożyczki z euro na złotówki. Inne formy inwestowania na razie nas nie interesują, bo trzeba przyznać, że żaden bank nie ma takiej oferty, która byłaby korzystniejsza niż szybsze spłacanie zobowiązań kredytowych.