Lokaty mają konkurencję

Ewa Bednarz
28-01-2000, 00:00

Lokaty mają konkurencję

Ludzie rynku giełdowego z pewną pobłażliwością traktują inwestowanie w obligacje skarbowe. Są to przede wszystkim papiery dla drobnych ciułaczy.

Konrad Soszyński, analityk Kredyt Banku

- Opłacalności obligacji nie należy porównywać z opłacalnością inwestowania na giełdzie. Obligacja to lokata najbardziej zbliżona do depozytu bankowego — tyle że lepsza. Zrywając terminową lokatę bankową klient nie dostaje odsetek — czyli dochodu z depozytu lub otrzymuje je na poziomie a vista — czyli poniżej inflacji. Natomiast obligację zawsze mnożna sprzedać, otrzymując zyski należne po danym okresie trzymania papieru. Nawet biorąc pod uwagę prowizje maklerskie jest to bardziej opłacalne niż lokata bankowa. Obligacja może stanowić także zabezpieczenie kredytu w każdym banku, a nie — jak lokata — tylko w tym, w którym jest złożona. Obligacja jest więc przede wszystkim papierem dla osób z niewielkim kapitałem. Posiadacze większych funduszy mogą postarać się, by mieć z nich w dość łatwy sposób większe zyski niż dają obligacje.

Jerzy Pietrewicz, wiceprezes Banku Ochrony Środowiska

- Obligacje to bardzo dobry instrument do lokowania nadwyżek kapitału, zwłaszcza w sytuacji, gdy spodziewana jest obniżka stóp procentowych NBP. Bardzo korzystną wiadomością dla rynku jest to, że pojawiają się u nas coraz to nowe obligacje. Dzięki temu zwiększa się możliwość obrotu tymi papierami. Obecnie wypełniana jest luka pomiędzy dobrze rozwiniętym rynkiem bonów komercyjnych, a do niedawna słabo rozwiniętym obligacji. Jest to bardzo dobry papier dla instytucji finansowych do dywersyfikacji portfela. Ale im bardziej obligacje będą płynne, tym będą atrakcyjniejsze dla większej grupy inwestorów.

Sławomir Gajewski, prezes Credit Swisse Aset Management

- Opłacalność inwestowania w obligacje zależy od terminu ich zapadalności i oprocentowania. Osoby fizyczne powinny uważać z lokowaniem w papierach długoterminowych ze stałą stopą procentową. W przypadku podwyżki stóp procentowych nie można bowiem na nich znacząco zarobić. Bezpieczniejsze są papiery z krótszym terminem zapadalności i zmiennym oprocentowaniem. Szybciej reagują one na rynek i nie reagują na ryzyko stóp procentowych.

Jednak obligacje dają realną stopę zwrotu. Zysk jest wprawdzie niezbyt spektakularny, ale zawsze ponad inflację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lokaty mają konkurencję