Londyn: na lotniskach nadal chaos, sledztwo wciąż trwa

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-08-15 18:52

Policja brytyjska aresztowała we wtorek kolejną osobę podejrzaną o udział w terrorystycznym spisku, którego celem było dokonanie zamachów bombowych na samoloty nad Atlantykiem.

Policja brytyjska aresztowała we wtorek kolejną osobę podejrzaną o udział w terrorystycznym spisku, którego celem było dokonanie zamachów bombowych na samoloty nad Atlantykiem.

To już dwudziesta czwarta osoba, zatrzymana w ramach zakrojonego na wielką skalę śledztwa. Szczegółów nie podano; rzecznik policji powiedział jedynie, że osoba ta jest "podejrzana o dokonywanie, przygotowywanie bądź podżeganie do aktów terroryzmu". Zatrzymanie nastąpiło na mocy ustawy antyterrorystycznej (Terrorist Act 2000).

Również we wtorek policja poinformowała o przeszukaniu dwóch kawiarni internetowych na jednym z londyńskich przedmieść. Według brytyjskich mediów policjanci znaleźli też broń palną w lesie w pobliżu miejscowości, w której aresztowano część podejrzanych o udział w tym spisku.

Na brytyjskich lotniskach we wtorek wciąż panował chaos; odwołano wiele lotów, mimo że tego dnia złagodzono już przepisy, zezwalając pasażerom na zabieranie na pokład jednej sztuki bagażu ręcznego.

Kawiarnie internetowe w Slough, 40 km na zachód od Londynu, zostały przeszukane w czwartek; nie wiadomo, dlaczego dopiero teraz policja zdecydowała się powiadomić o tym opinię publiczną. Nie wiadomo też, jaki był rezultat tych przeszukań. Policja wezwała mieszkańców Slough do zachowania spokoju i zapewniła, że nie ma żadnych informacji, które sugerowałyby zagrożenie zamachami terrorystycznymi w tym regionie.

Według BBC w High Wycombe (w pobliżu Slough), gdzie zatrzymano część podejrzanych o udział w terrorystycznym spisku, policja znalazła w domach podejrzanych i w pobliskim lesie kilka sztuk broni palnej "i inne interesujące rzeczy". Nie podano żadnych szczegółów.

Przy odprawie pasażerów zaczął obowiązywać złagodzony reżim, choć nadal pozostają w mocy pewne ograniczenia. Można już zabrać do samolotu bagaż podręczny, ale tylko wielkości niewielkiej teczki. Od wtorku pasażerowie odlatujący z Londynu mogli zabierać na pokład laptopy, telefony komórkowe i inne urządzenia elektroniczne. Utrzymano natomiast zakaz wnoszenia na pokład jakichkolwiek płynów, żeli, nawet pasty do zębów, a także ostrych przedmiotów.

Linie British Airways odwołały we wtorek, podobnie jak w poniedziałek, 52 loty z Londynu, w tym cztery do Stanów Zjednoczonych. Linie Ryanair odwołały osiem lotów z lotniska Stansted pod Londynem.

Na londyńskim lotnisku Heathrow pasażerowie znów musieli czekać na zewnątrz na swoją kolej do odprawy. W terminalach wielu ludzi czekało na samoloty, śpiąc na krzesłach. Pasażerowie są w wiekszości świadomi ograniczeń i mimo kolejek na londyńskich lotniskach, dzisiaj mniej narzekają na opóźnienia. Bardziej od swoich klientów rozgoryczone są linie lotnicze, które w ostatnich dniach poniosły milionowe straty.

Sześć dni temu ogłoszono w Wielkiej Brytanii alarm antyterrorystyczny w związku z udaremnieniem zamachów na amerykańskie samoloty na trasach transatlantyckich. Spowodowało to niespotykany chaos w portach lotniczych w Wielkiej Brytanii.

DI, PAP