Może to być poważny cios zagrażający wzrostowi tego segmentu rynku, który w ubiegłym roku wygenerował sprzedaż na poziomie 1,5 mld USD.

Tego typu produkty będą traktowane na równi z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi, których używanie stan Kalifornia ograniczył w 1995 r. Zakaz ma wejść w życie po miesiącu od podpisania rozporządzenia przez burmistrza Erica Garcettiego.
Według prognoz Bonniego Herzoga, analityka Wells Fargo Securities, w tym roku udział e-papierosów ma sięgnąć 1,8 mld USD w szacowanym na 80 mld USD amerykańskim rynku tytoniowym. Sprzedaż w 2013 r. była niemal dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.
W grudniu ubiegłego roku na ograniczenie publicznego palenia elektronicznych papierosów zdecydował się Nowy Jork, zaś w styczniu dołączyło do niego Chicago.
