Los Bison Bialu leży w rękach Metalexportu

Marek Druś
opublikowano: 2002-07-15 17:53

Banki nie wykluczają umorzenia odsetek albo odroczenia terminów spłat kredytów białostockiej Fabryki Przyrządów i Uchwytów Bison-Bial jeśli Metalexport udzieli jej poręczenia własnym majątkiem, poinformował PAP.

Dyrektor zarządzający Metalexportu Jerzy Szyszak powiedział, że choć postawiony warunek jest ‘trudny do przyjęcia’, chce spotkać się z przedstawicielami banków, aby rozmawiać w tej sprawie.

W poniedziałek w ramach komisji dialogu społecznego przy wojewodzie podlaskim odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele zarządu Bison Bialu, Metalexportu, banków i pracowników spółki.

- Jeszcze nigdy porozumienie nie było tak blisko - powiedział PAP prezes Bison Bialu Tadeusz Gochnio.

Dzięki porozumieniu z bankami pracownicy białostockiej spółki mogliby otrzymać zaległe wypłaty. Fabryka mogłaby także wznowić produkcję.

Metalexport nadal jest gotowy składać zamówienia w Bison Bial, którego produkty są – jak to określono – nie do zastąpienia. Nie wpłynie na to ewentualne ogłoszenie upadłości spółki. Wniosek w tej sprawie trafił już do sądu.

W poniedziałek przeprowadzono w Bison Bial referendum. Pracownicy wypowiadali się, czy akceptują ewentualne powołanie nowego podmiotu na bazie upadłej spółki. Znalazłoby w niej zatrudnienie 800 z 1,3 tys. dotychczasowych pracowników białostockiej spółki. Wyników referendum nie ujawniono.

MD, PAP