Los indeksów GPW leży w rękach akcjonariuszy TP

(Artur Szymański)
10-02-2005, 09:42

Spore spadki na giełdzie w USA i pogorszenie nastrojów na giełdach w Eurolandzie mogą nadszarpnąć nerwy w miarę spokojnych do tej pory inwestorów w Warszawie. Na otwarciu notowań indeksy GPW stracą na wartości.

Spore spadki na giełdzie w USA i pogorszenie nastrojów na giełdach w Eurolandzie mogą nadszarpnąć nerwy w miarę spokojnych do tej pory inwestorów w Warszawie.

Kluczowa dla rynku będzie jednak reakcja inwestorów na wyniki IV kwartału podane przez Telekomunikację Polską. Skonsolidowane przychody w 2004 r. wg MSR wzrosły do 18,564 mld zł (z 18,287 mld przed rokiem). Są więc nieco niższe od prognoz, zgodnie z którymi sprzedaż miałaby wynieść 18,63 mld zł. Różnica jest jednak niewielka, raptem 0,35 proc. poniżej oczekiwań.

Na osłodę wzrósł zysk netto. W ubiegłym roku grupa TP wypracowała na czysto 2,24 mld zł, podczas gdy prognozowano 1,99 mld zł. Zysk w IV kwartale wyniósł 532,98 mln zł, podczas gdy rok wcześniej grupa miała 24,42 mln zł straty. Od tego jak inwestorzy przyjmą raport zależeć może los całego rynku.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie został wysłany bodziec do sprzedaży walorów. No chyba że inwestorzy potraktują raport jako potwierdzenie przypuszczeń, na podstawie których wczoraj w ciągu dnia kurs znalazł się na poziomie najwyższym od ponad 3,5 lat i zaczną realizować zyski.

Powody do sprzedaży akcji nie tylko Telekomunikacji Polskiej, ale większości spółek dał przebieg wczorajszej sesji w Stanach Zjednoczonych. Zdecydowane pogorszenie nastrojów wywołała osiągnięta w minionym i przewidywana w obecnym kwartale sprzedaż Cisco Systems. Dow Jones stracił wczoraj 0,56 proc., a Nasdaq spadł aż o 1,64 proc. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Los indeksów GPW leży w rękach akcjonariuszy TP