Los przewoźnika w rękach UE

opublikowano: 08-05-2019, 22:00

KE powinna w czerwcu notyfikować pomoc publiczną dla firmy, która ten rok zakończy 30 mln zł zysku.

180 mln zł — tyle wyniósł skumulowany zysk Przewozów Regionalnych (PR) w ostatnich trzech latach.

— Ten rok zakończymy wynikiem sięgającym 30 mln zł — szacuje Krzysztof Zgorzelski, prezes kolejowej spółki.

Pozytywne wyniki są efektem restrukturyzacji, ale nie pokrywają strat wygenerowanych w latach ubiegłych, które przekraczają 1,1 mld zł. Przewozom Regionalnym udało się poprawić wynikidzięki dokapitalizowaniu w 2015 r. 770 mln zł przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). Pozwoliło to zredukować zadłużenie i przeprowadzić program odejść pracowników — zatrudnienie spadło z 9 do około 6,5 tys. pracowników. Kwestię podwyższenia kapitału przez ARP analizuje jednak Komisja Europejska, sprawdzając, czy przekazanie tych pieniędzy odbyło się zgodnie z unijnymi zasadami udzielania pomocy publicznej.

— Spodziewamy się w czerwcu opinii Komisji Europejskiej — mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

Zakłada, że decyzja będzie pozytywna i wówczas… „będziemy pić szampana”. W ostatnich latach Przewozom Regionalnym udało się też ograniczyć o 9 proc. koszty energii. To m.in. efekt rekuperacji, czyli oddawania części prądu do sieci. Pomogło w tym nieco także unowocześnienie taboru — spółka kupiła kupiła 12 nowych pojazdów i zmodernizowała 42.

81 mln osób Tylu pasażerów przewiozły PR w 2018 r. Daje im to status największego kolejowego przewoźnika w Polsce, którego udział w rynku przekracza 27 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane