W 2010 r. PLL LOT odnotowały stratę operacyjną w wysokości 160 mln zł. To wynik lepszy o ponad 50 mln zł niż za 2009 r., jednak do wyjścia na zero wciąż daleko. Nie uda się to nawet w 2011 r. chociaż, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem wynik będzie lepszy – strata operacyjna sięgnie bowiem 54 mln zł. Zarząd spółki zapowiada, że narodowy przewoźnik znajdzie się na plusie dopiero w 2012 r.
Strata netto za 2010 r. zmniejszyła się o ponad 100 mln zł i wyniosła 52 mln zł (na koniec 2009 r. było to 168 mln zł). Wyniki były jednak gorsze niż założenia budżetowe.
- Mimo 10-procentowego zwiększenia przewozów i lepszego wypełnienia samolotów nie udało się wypracować przewidywanych rezultatów. Zaszkodziły nam zamknięcie warszawskiego lotniska w związku z remontem skrzyżowania dróg startowych, chmura pyłu wulkanicznego i fatalna zimowa pogoda, które sparaliżowały ruch lotniczy. Naszym największym sukcesem było zwiększenie udziałów w rynku, które sięgają teraz 28 proc. – wyjaśnia Marcin Piróg, prezes LOT.
W 2010 r. wzrosło zadłużenie przewoźnika.
W 2009 r. zobowiązania długoterminowe wynosiły 477,8 mln zł, teraz sięgają 477,8 mln zł. Niewielki spadek odnotowały zobowiązania krótkoterminowe, które zmniejszyły się z 886,9 mln zł do 802,7 mln zł. Głównymi wierzycielami LOT są zarządca Okęcia – PPL, Towarzystwo Finansowe Silesia, PZU i banki, w których przewoźnik wykupił kontrakty zabezpieczające ceny paliw.
Mimo trudności finansowych LOT nie rezygnuje z inwestycji, m.in. wymiany floty.
Spółka pracuje też nad zwiększeniem sprzedaży internetowej.
- To ma być główny kanał dystrybucji. Chcemy by tego typu sprzedaż wzrosła w 2011 r. do 20 proc. Na razie za pośrednictwem internetu sprzedajemy 11 proc. biletów. W styczniu tego roku sprzedaliśmy online o 30 proc. biletów więcej niż w 2010 r. – wyjaśnia Marcin Piróg.
Szykują się też udogodnienia dla podróżnych.
- Od 3 lutego działa mobilna karta pokładowa, którą można ściągać na komórkę. Wkrótce wystartuje odprawa typu self check-in, umożliwiająca samodzielną odprawę w specjalnym automacie na warszawskim lotnisku. Chcemy też by nasze samoloty częściej podjeżdżały do rękawów – mówi Marcin Piróg.
Szef lotniczej spółki zapewnia, że zgodnie z oczekiwaniami Ministerstwo Skarbu Państwa, LOT przyspieszy restrukturyzację. Resort oczekuje, że LOT będzie gotowy do rozpoczęcia przekształceń własnościowych w drugiej połowie 2011 r.
- Mamy zatwierdzoną strategię. Do dogrania zostały trzy tematy. Przez restrukturyzację nie trzeba rozumieć zwolnień. Chodzi o reorganizację firmy. Mamy 21 projektów, które obejmują zmiany po stronie przychodowej, kosztowej i organizacyjnej.