LOT czeka już na przyszły rok

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2015-04-16 00:00

Linia miała 99,4 mln zł zysku operacyjnego. W tym obiecuje więcej, ale pasażerów nie przybędzie. Z kopyta ruszy od 2016 r.

Po raz pierwszy od siedmiu lat LOT miał w 2014 r. zysk operacyjny — 99,4 mln zł wobec 3,8 mln zł straty rok wcześniej i 246 mln zł straty w 2012 r. — Udało się osiągnąć ten wynik, choć nadal byliśmy w trakcie wdrażania środków kompensacyjnych i wykonaliśmy o 8 proc. lotów mniej — 70,6 tys. Mimo to udało się zwiększyć liczbę pasażerów — o 2 proc., do 4,779 mln — mówi Sebastian Mikosz, prezes LOT-u.

Sebastian Mikosz, prezes LOT
Grzegorz Kawecki

Wynik EBITDA skoczył o 86 proc., do 291 mln zł. Choć w KRS spółka będzie mieć 263 mln zł straty, to podkreśla, że to sztuczny zapis księgowy, który nie wpływa na kondycję finansową. Znormalizowany wynik netto wyniósł 36 mln zł. Marża na działalności podstawowej wyniosła 2,9 proc., podczas gdy British Airways mogą się pochwalić 8,3 proc., a Turkish Airlines 6,8 proc. Po siedmiu chudych latach nie od razu nastąpi siedem tłustych.

— Na 2015 r. mamy ambitny plan, choć to będzie bolesny rok. Do końca grudnia obowiązują nas środki kompensacyjne. Parę tygodni temu wyleasingowaliśmy na rok naszego szóstego dreamlinera, bo nie możemy zwiększać oferty — mówi Sebastian Mikosz. Oferta nie będzie też mniejsza, ale ostatnie cięcia siatki weszły w życie w listopadzie 2014 r. i w tym roku linia przewiezie 4,75 mln pasażerów. Już za 2 miesiące opowie o planach na 2016 r.

— Postaramy się przede wszystkim wrócić na kierunki, które zniknęły. Częściowo wrócimy też do regionów. Od siatki tras dalekiego zasięgu będzie zależała europejska. Na long-haulach uprzywilejowane są kierunki azjatyckie. Myślimy też o zwiększeniu częstotliwości na obecnych trasach. Kilka nowych tras uruchomimy od stycznia, ale większość — od sezonu letniego 2016 — zapowiada Sebastian Mikosz.

Spółka analizuje 120 tras, w tym ponad 20 dalekiego zasięgu. Poza planami dotyczącymi siatki, LOT zdecyduje w tym roku o wyborze nowej floty. Już w tym miesiącu do siatki linii dołączy pierwsze 5-6 z 10 Q400 wykorzystywanych wcześniej przez Eurolot, który zakończył operacje w marcu. LOT przejmuje maszyny od leasingodawcy. W pełni wykorzysta je od stycznia 2016 r.

W 2012 r. LOT otrzymał 400 mln zł pomocy publicznej. Drugą transzę opóźnił z 2013 r. na końcówkę ubiegłego roku i zmniejszył o 2/3, do 127 mln zł. W spółce pracuje blisko 1700 osób. — Gdy zaczniemy się rozwijać, będziemy zatrudniać — obiecuje Sebastian Mikosz.