Czytasz dzięki

LOT rośnie i się martwi, Enter liczy na spokój

opublikowano: 01-01-2020, 22:00

Narodowy przewoźnik musi się zmierzyć z uziemieniem boeingów i opłatami za emisję CO 2. Największa linia czarterowa ma nadzieję na uspokojenie rynku.

IATA, Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych, prognozuje, że w 2020 r. liczba pasażerów urośnie o 4,1 proc. do 4,7 mld. Tradycyjnie już znacznie szybciej zamierza rosnąć LOT, który po okresie ograniczenia siatki po skorzystaniu z pomocy publicznej w 2012 r. od 2015 r. rozwija skrzydła. W 2019 r. przewiózł 10 mln pasażerów, co było najlepszymwynikiem w 90-letniej historii polskiego przewoźnika i ponaddwukrotnie wyższym niż w 2015 r. (4,3 mln). W 2020 r. spółka zamierza powiększyć siatkę o 15 proc. Łatwo nie będzie.

— Rok 2020 będzie trudny dla całej branży. Przed nami wiele wyzwań — od globalnego spowolnienia przez niestabilne ceny surowców po brexit. Cieniem na przyszłych wynikach międzynarodowych przewoźników kładzie się także decyzja o uziemieniu, a następnie wstrzymaniu produkcji samolotów Boeing 737 MAX. Dla całego rynku oznacza to utrudniony dostęp do niskoemisyjnej floty — mówi Rafał Milczarski, prezes LOT-u.

Narodowy przewoźnik miał do końca 2019 r. otrzymać 14 maksów, ale dostał pięć, a potem wydarzyły się dwie katastrofy feralnych maszyn i od marca 2018 r. nie latają. LOT leasinguje dodatkowe samoloty w formule we-lease (z załogą) i dry-lease (bez załogi) i liczy na odszkodowanie od Boeinga.

— Dodatkowym wyzwaniem dla szybko rozwijających się linii z Europy Środkowej i Wschodniej, takich jak LOT, jest niespójna polityka klimatyczna w ramach systemu EU ETS. Przez niesprawiedliwą alokację darmowych uprawnień do emisji CO 2 ten system premiuje dużych, rozwiniętych już przewoźników. Uderza to w możliwości inwestycji szybko rosnących linii w rozwiązania obniżające emisję. Dlatego konsekwentnie postulujemy wprowadzenie jednolitego, sprawiedliwego w skali globalnej systemu dotyczącego emisji gazów cieplarnianych na wzór CORSIA i odejście od EU ETS w obecnej formie — twierdzi prezes LOT-u.

W 2018 r. polski przewoźnik zapłacił za emisję gazów cieplarnianych z silników samolotów oraz utrzymane uprawnienia do emisji CO 2 64,7 mln zł. LOT walczy o pozycję lidera z Ryanairem, który ma 28 proc. rynku, czyli o niecałe 2 pkt proc. więcej od narodowego przewoźnika. Inną perspektywę ma Enter Air, lider wśród przewoźników czarterowych, który w pierwszym półroczu ubiegłego roku miał w Polsce 555 tys. pasażerów, czyli ponad 31 proc. rynku, a goniący go Smartwings, dawniejTravel Service — 368 tys. i niecałe 21 proc.

— Nie spodziewamy się żadnych spektakularnych wydarzeń. Rynek europejski powinien się stabilizować po serii bankructw, w wyniku których zniknęło z niego ponad 25 linii lotniczych latających na ponad 720 samolotach. W kilku przypadkach byli to nawet nasi konkurenci. Jest jeszcze kilku graczy, którzy mogą borykać się z problemami finansowymi, ale rynek powinien już być bezpieczny. Myślę, że Europie przyda się rok stabilizacji i na taki rok liczymy — mówi Grzegorz Polaniecki, członek zarządu Enter Air.

22,272 mln - tyle osób obsłużyły polskie lotniska w pierwszym półroczu 2019, o 7,4 proc. więcej niż rok wcześniej. W całym 2018 r. pasażerów było ponad 45 mln.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane