Port Ventspils i terminale miałyby zapewnić składowanie rur do budowy Nord Stream 2, poinformował Aivars Lembergs, burmistrz łotewskiego miasta i jednocześnie szef rady nadzorczej portu. Według szacunków portu, Łotwa mogłaby zarobić na tym 25 mln EUR. Lembergs zwrócił uwagę, że w związku ze zbyt małym obszarem składowania menedżerowie gazociągu zobowiązali się zainwestować dodatkowe 14 mln EUR w jego powiększenie, a potem przekazać infrastrukturę za darmo portowi.

Burmistrz Ventspils nie wierzy, że władze Łotwy zgodzą się na udział portu w Nord Stream 2, m.in. z powodu sprzeciwu Polski wobec projektu.
- Życzenie Polski jest zrozumiałe i chwalebne, ale dlaczego Łotwa ma za to płacić? – stwierdził Lembergs, który przyznał, że ma odmienną opinię w tej sprawie.
Burmistrz ma nadzieję, że jeśli państwo nie pozwoli portowi na udział w Nord Stream 2, to Ventspils uzyska rekompensatę zbliżoną wielkością do utraconych korzyści. Odwołał się do nieoficjalnych informacji, że tak stało się w Szwecji, gdzie rząd skłonił port Slite do odmowy udziału w Nord Stream 2.