Wicepremier Marek Pol zapowiedział w tym tygodniu na otwarciu nowego terminalu w Poznaniu więcej połączeń lotniczych tego portu. Prezes LOT-u Jan Litwiński obiecał, że nowe połączenia zostaną uruchomione, kiedy tylko przewoźnik pozyska nowego partnera strategicznego. Wśród kandydatów wymienia się Lufthansę i SAS. Lotniska regionalne z niecierpliwością czekają na przyjęcie Polski do Unii Europejskiej i otwarcie polskiej przestrzeni powietrznej.
Dwa lata temu niemiecka firma Tempelhof Express nie uzyskała zgody na uruchomienie połączeń z Berlina do Poznania. Litewskie linie lotnicze nie dostały pozwolenia na połączenie Wilna z Berlinem przez Poznań. Ministerstwo Transportu i Gospodarki Morskiej nie zgodziło się też na bezpośrednie połączenia Poznania z Londynem i z Monachium.
Trasę Berlin Herringsdorf-Poznań-Ławica miały obsługiwać małe samoloty typu Dornier 328. Na uruchomienie bezpośredniego połączenia Wielkopolski z Brandenburgią niemiecki przewoźnik czekał wiele miesięcy. Departament Lotnictwa Cywilnego w ówczesnym Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej, niechętny udzielaniu zezwoleń obcym przewoźnikom na uruchamianie lokalnych połączeń międzynarodowych z Polską, bronił dotychczas interesów warszawskiego lotniska Okęcie i LOT. Uznawano, że takie połączenia spowodują odpływ pasażerów, którzy zamiast korzystać z lotniska w Warszawie i z usług Eurolotu i LOT-u, będą latać tranzytem właśnie przez Berllin, Kopenhagę lub Londyn.
W 2000 r. w Poznaniu-Ławicy odprawiono 170 tys. pasażerów na liniach regularnych. W tym roku planuje się ponad 200 tys. pasażerów. Ławica jest jedynym portem na zachodzie kraju, położonym centralnie. Stąd biorą się obawy urzędników przed ucieczką pasażerów na lotniska w Berlinie. Rzeczywiście coraz częściej mieszkańcy przygranicznych, zachodnich rejonów Polski udający się w podróż tranzytem korzystają z lotnisk niemieckich. Z Poznania do Berlina można dojechać samochodem lub koleją w trzy godziny. Berlin ma trzy lotniska cywilne: Tegel, Tempelhof i Schönefeld. Rocznie porty te odprawiają około 15 mln osób. Niemcy planują rozbudowę portu Schönefeld. Ma on docelowo obsługiwać 25 mln pasażerów. Jest to lotnisko, które ma dobre połączenie z Polską i perspektywę pozyskiwania pasażerów z rynku polskiego.
Zarząd portu Poznań-Ławica szacuje, że przy obecnej dynamice ruchu, do 2004 r., Poznań będzie obsługiwał pół miliona pasażerów rocznie. Szanse rozwoju Ławicy zwiększą się po wejściu Polski do UE dzięki polityce liberalizacji ruchu lotniczego.
Krzysztof Pawłowski, prezes spółki Poznań-Ławica, twierdzi, iż na razie nie obawia się, że Wielkopolanie natychmiast przesiądą się do samolotów Lufthansy, aby podróżować np. za ocean, ponieważ w Wielkopolsce nie ma tradycji podróży do Ameryki. Z połączeń atlantyckich, ważnych z punktu widzenia strategii LOT, korzystają głównie klienci z południa Polski, skąd wywodzi się większość Polonii amerykańskiej.
Władze portu Katowice-Pyrzowice uważają, że za kilka lat będzie możliwe odprawianie w Katowicach kilku milionów pasażerów rocznie. Takie szacunki robi się, biorąc pod uwagę to, że lotnisko leży w największej aglomeracji europejskiej, o dużym potencjale gospodarczym i rozwijającej się turystyce.
Jeszcze w tym miesiącu w porcie lotniczym Katowice-Pyrzowice zostanie otwarty nowy terminal cargo o powierzchni 2,1 tys. mkw.
Marek Jędrychowski, dyrektor Cargo-Air — Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, mówi, że nowy terminal powstał specjalnie dla firm kurierskich TNT i UPS. Właśnie one wraz z DHL zapewniają portowi największe wpływy, bo mają 75 proc. udziału w obrotach towarowych portu. Zmniejsza się natomiast liczba przesyłek o dużych gabarytach, których transport samolotem nie opłaca się na krótkich dystansach.
Ubiegły rok był wyjątkowy udany dla Pyrzowic, dzięki czarterom z częściami do fabryki Volskwagena. Pomimo regresu na rynku motoryzacyjnym w Polsce (o połowę spadły przewozy przesyłek dla Isuzu) nadal najsilniejszą stroną portu są obroty z zagranicznymi producentami samochodów.
Krzysztof Grzegrzółka
[email protected] tel. (22) 334-20-63