Lotos brnie w asfalt

PJ
opublikowano: 2007-06-27 00:00

Rządowy program budowy dróg podparty przygotowaniami do EURO 2012 zachęcił Lotos do zwiększenia produkcji.

Rządowy program budowy dróg podparty przygotowaniami do EURO 2012 zachęcił Lotos do zwiększenia produkcji.

Jeszcze rok temu wydawało się, że produkcja asfaltów w Grupie Lotos ugrzęźnie w martwym punkcie. Spółka zapowiadała, że po zrealizowaniu programu modernizacyjnego w latach 2009-10 produkcja asfaltu ustabilizuje się na poziomie z 2006 r., czyli niespełna 800 tys. ton. Jednak rezygnacja z budowy instalacji IGCC sprawiła, że pozostałości po przerobie ropy, które miały trafić do zgazowania, posłużą do zwiększenia produkcji asfaltów. Sprzyja temu rządowy program budowy dróg wsparty planami związanymi z EURO 2012. Już w tym roku grupa chce wyprodukować 1 milion ton asfaltów. Cały krajowy rynek asfaltów szacowany jest na 1,6 mln.

— Do 2012 roku zwiększymy produkcję do 1,3 mln ton, przy rynku szacowanym na 2,2 mln ton — zapowiada Krzysztof Brygała, prezes Lotos Asfalt.

Niestety, wzrost powyżej 1,3 mln ton stoi pod znakiem zapytania. Zabraknie własnego surowca. Rozwiązaniem może być import, ale większość rafinerii na zachodzie Europy zmodernizowała się. Pozostaje ewentualnie Wschód, np. rafineria Mozyr na Białorusi.

Od powstania w 2004 r. Lotos Asfalt wydał na inwestycje 70 mln zł. Do końca 2008 r. przeznaczy na nie 20-30 mln zł. Przychody w 2006 r. wyniosły ponad 780 mln zł.