Lotos liczy na arabską ropę

Ropa po 30 USD za baryłkę? Zarząd Lotosu uważa, że to możliwe. Dostawy ropy z Arabii Saudyjskiej? To też plan na 2016 r.

Chaos, ale kontrolowany — na taką przyszłość nastawia się zarząd Lotosu. Zarząd gdańskiej firmy paliwowej widzi daleko idące konsekwencje niedawnej decyzji krajów OPEC o nieograniczaniu podaży ropy naftowej na globalne rynki. — To ruch, który może zaowocować przeobrażeniami rynku. Myślę, że cena ropy może spokojnie dojść do poziomu 30 USD za baryłkę [po decyzji OPEC sprzed kilku dni spadła do poniżej40 USD — red.]. Można by tu nawet szukać podobieństw do kryzysu naftowego z lat 70. Oby to był chaos kontrolowany — zauważa Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu. Na razie Lotosowi to przesadnie nie przeszkadza. Taniejąca ropa przekłada się na wyższe marże rafineryjne, choć negatywnie odbija się na wydobyciu surowców. Korzystna dla Lotosu może też być determinacja Arabii Saudyjskiej (kraju członkowskiego OPEC), by zaistnieć z dostawami na Bałtyku, czyli w rejonie tradycyjnie zaopatrującym się w surowce rosyjskie. Dotychczas zrealizowano trzy takie dostawy: jeden statek popłynął do Finlandii, a po jednym odebrały polskie firmy Lotos i PKN Orlen.

— Zobaczymy, jak układa się trwała współpraca. Szacuję, że w 2016 r. moglibyśmy kupować z tego kierunku około 10 proc. surowca — uważa Paweł Olechnowicz. Strategia surowcowa może się znaleźć w strategii, nad którą pracuje menedżment Lotosu. Dokument ma mieć horyzont pięcioletni, ale zawierać też długoterminowe cele na 2030 r. Nowy plan miał być zaprezentowany do końca roku, ale prawdopodobnie dojdzie do tego w I kw. 2016 r. Opóźnienie w prezentacji strategii może wynikać ze zmian politycznych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości pracuje od połowy listopada i jest w trakcie przeprowadzania zmian kadrowych w radach nadzorczych i zarządachspółek kontrolowanych przez skarb państwa. Dotychczas do zmian w zarządach doszło w Enerdze, Enei, Tauronie i PZU, a same zmiany w nadzorze dotknęły m.in. KGHM i Orlen. Spekulacje rynkowe na temat przyszłości władz Lotosu na razie są niemrawe — walnego zgromadzenia z planem zmian w radzie na razie nie zwołano. Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej, zwołane na 18 grudnia, nie ma — według naszych informacji — punktu dotyczącego zmian w zarządzie. Siostrzany PKN Orlen, czyli państwowy koncern paliwowy z Płocka, zwołał natomiast walne zgromadzenie. Akcjonariusze zbiorą się 29 stycznia. Cel: zmiany w nadzorze. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu