Lotos rozkręci Okęcie

Ceny paliw lotniczych spadną, wolumen sprzedaży wzrośnie — obiecuje przewoźnikom ich nowy dostawca.

Lotos Tank, firma z grupy gdańskiego Lotosu, dopięła swego. Od początku stycznia operuje na warszawskim lotnisku Chopina, stając się konkurentem m.in. orlenowskiego Petrolotu.

— Tankujemy już w Warszawie samoloty Air France-KLM i TNT, prowadzimy zaawansowane negocjacje z kolejnymi partnerami — mówi Maciej Szozda, wiceprezes Lotosu.

Lotos ma ciśnienie na wzrost sprzedaży. Jest po inwestycjach, które podwoiły jego moce produkcyjne. Wytwarza dziś 750 tys. ton paliwa lotniczego rocznie, z czego 100 tys. lokuje w Polsce, a resztę — za granicą. — Średnioterminowy plan zakłada zwiększenie sprzedaży krajowej do 500 tys. ton rocznie — deklaruje Maciej Szozda. Pomoże w tym warszawskie lotnisko, największe w kraju. Rocznie samoloty tankują tu 500 tys. ton paliwa, ale ten wolumen może wzrosnąć nawet dwukrotnie.

— Warszawa jest droga, co sprawia, że w niedalekiej i tańszejPradze linie lotnicze tankują dziś dwa razy więcej paliwa. Teraz jednak, wraz z naszym wejściem i ze wzrostem konkurencji, ceny będą spadać, a wolumen wzrośnie — przewiduje Maciej Szozda.

W Warszawie Lotos Tank rywalizuje z dominującym Petrolotem (ma 98 proc. polskiego rynku dostaw paliwa lotniczego) i litewskim Baltic Ground Services. Poza tym ma kontrakt w Gdańsku. Z danych podawanych przez Petrolot wynika, że wartość polskiego rynku dostaw paliwa lotniczego wynosi 1,8-2 mld zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lotos rozkręci Okęcie