- Producent sportowych samochodów zatrudnia 200 nowych inżynierów, ponieważ zamierza przyspieszyć plan naprawczy finansowany przez chińską spółkę Geely - donosi dziennik „The Telegraph”.

Lotus pogrążał się w coraz większym kryzysie, póki na horyzoncie nie pojawili się Chińczycy. Za pakiet kontrolny Lotusa zapłacili w 2017 r. około 130 mln USD. Geely wcześniej uratowało już Volvo i teraz szwedzka marka jest na prostej do sukcesu.
Brytyjski producent potwierdził niedawno prace nad nowym samochodem w wersji produkcyjnej, który ma być pierwszym brytyjskim „hypercarem” z napędem elektrycznym. Maszyna jest w zaawansowanym stadium rozwoju, choć na razie pozostaje nam popatrzeć tylko na kilka linii zaznaczonych na rysunku pokazowym. Widać jednak, że nie będzie to grzeczny, mały pojazd na prąd.
- Type 130 będzie najbardziej dynamicznym lotusem w historii. To punkt zwrotny dla naszej marki i wizytówka tego, do czego jesteśmy zdolni i co ma pochodzić od Lotusa - mówi prezes Phil Popham.
