LPR chce wprowadzenia "becikowego" już od stycznia

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-11-2005, 18:42

Lider LPR Roman Giertych powiedział w środę, że zwrócił się do marszałka Sejmu, by na najbliższym posiedzeniu izba zajęła się projektem ustawy Ligi wprowadzającej tzw. becikowe. LPR chce, aby jednorazowa zapomoga pieniężna dla rodziców nowo narodzonego dziecka była wypłacana już od początku przyszłego roku.

Lider LPR Roman Giertych powiedział w środę, że zwrócił się do marszałka Sejmu, by na najbliższym posiedzeniu izba zajęła się projektem ustawy Ligi wprowadzającej tzw. becikowe. LPR chce, aby jednorazowa zapomoga pieniężna dla rodziców nowo narodzonego dziecka była wypłacana już od początku przyszłego roku.

Giertych zaznaczył na konferencji prasowej w Sejmie, że poprosił już marszałka Marka Jurka (PiS) o wprowadzenie projektu LPR pod obrady Sejmu, ale ten nie chciał tego uczynić. Dlatego - jak dodał Giertych - złożył on formalny wniosek w tej sprawie.

"Apeluję do pana marszałka o to, by bez dalszych targów i zwłok wprowadził tę kwestię do porządku obrad, a do wszystkich klubów, by w głosowaniu ten projekt poparły, tak aby jeszcze przed końcem tego roku była możliwość wprowadzenia w życie" - oświadczył.

Giertych podkreślił, że na niedawnym spotkaniu LPR z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem ustalono, że kwestia "becikowego" powinna być rozstrzygnięta do końca roku. Przyznał, że premier na spotkaniu mówił nie o kwocie 1000 zł (co proponuje LPR) tylko o sumie od 800 do 1000 zł. "Traktujemy więc kwestię +becikowego+ jako swoisty papierek lakmusowy tego, co rząd chce zrobić w odniesieniu do programu prorodzinnego" - podkreślił.

Marszałek Sejmu Marek Jurek wyjaśnił PAP, że złożony przez Ligę projekt składa się z dwóch części: o wypłacaniu "becikowego" z budżetu państwa - która, jego zdaniem, absolutnie nie budzi kontrowersji - oraz z przygotowanej wcześniej części mówiącej o wypłacaniu zasiłków poporodowych przez samorządy.

Jurek podkreślił, że przyjęcie ustawy w całości mogłoby być szkodliwe, ponieważ nie ma jednoznacznej wykładni prawnej, czy samorządy mogą takie zasiłki wypłacać. Zdaniem Jurka, wykładnia może potwierdzić, że samorządy mają już takie uprawnienia, a projekt LPR byłby prawa dublowaniem prawa.

"Tu najważniejszy jest interes rodzin, a nie to, kto będzie głośniej o tym interesie mówił. Ja jestem jak najbardziej otwarty" - podkreślił Jurek. "Jeśli wykładnia mówiłaby, że samorządy takiego prawa nie mają, to inicjatywa LPR byłaby potrzebna i uprawniona" - dodał. Zapowiedział, że w najbliższym czasie zwróci się o dokonanie niezbędnej wykładni.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

"Ja sam jestem zdecydowanym zwolennikiem tej sprawy (becikowego). Jako działacz PiS jestem bardzo zadowolony, że premier podjął właściwe decyzje w tej sprawie" - podkreślił Marek Jurek. Dodał, że jeśli LPR złoży projekt mówiący tylko o wypłacaniu "becikowego" z budżetu, to podda go pod obrady równolegle z projektem rządowym.

Jak powiedział w środę PAP minister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz, jego resort pracuje nad przygotowaniem projektu zwiększającego zasiłki z tytułu urodzenia dziecka. Minister chce go przedstawić na najbliższym posiedzeniu rządu we wtorek. Według niego, jeśli becikowe ma być wypłacane od początku przyszłego roku, to rząd musi się zająć tym projektem najpóźniej za dwa tygodnie. Michałkiewicz powiedział, że resort przeprowadza symulacje działania projektu przy wysokości wypłacanego becikowego do 1000 zł.

Na konferencji prasowej Giertych zaznaczył też, że rząd zwleka z wprowadzeniem w życie innych punktów zapowiadanego przez siebie pakietu prorodzinnego, m.in. ulg podatkowych. Jego zdaniem, widocznie rząd chce przeciągnąć ich wprowadzenie przynajmniej o rok.

Jak mówił, jeśli PiS wstrzyma prace nad projektem LPR, to  posłowie Ligi "będą się czuli bardzo zawiedzeni" i będą uważali, że pan premier wprowadził ich w błąd. Podkreślił, że będzie to sytuacja niekorzystna szczególnie "w świetle napięcia spowodowanego nieroztropną, niefortunną" decyzją premiera o powołaniu na stanowisko pełnomocnika ds. rodziny "osoby, która poglądami bardziej zbliżona jest do pani minister (Magdaleny) Środy niż do środowisk normalnych".

Chodzi o zapowiedź powołania Joanny Kluzik-Rostkowskiej na pełnomocnika ds. rodziny. We wtorek w liście otwartym posłowie LPR zwrócili się do premiera o niepowoływanie jej na stanowisko wiceministra ds. rodziny w związku z jej prasową wypowiedzią, w której zadeklarowała, że popiera metodę zapłodnienia pozaustrojowego - in vitro. Premier powiedział we wtorek, że jest z nią "umówiony" na powołanie na podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane