Ludzka twarz pracodawcy

Co z tego, że bezrobocie rośnie – o najlepszych pracowników trzeba zabiegać nawet w kryzysie

W 2006 r. powstało w Krakowie Europejskie Centrum Usług Wspólnych (ECUW) Philip Morris International (PMI) w Polsce. Ośrodek świadczy usługi finansowe i informatyczne, a także z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi i procesami zakupowymi na rzecz 50 rynków w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, na których działa PMI. Nic dziwnego, że małopolska placówka zatrudnia około tysiąca osób, w tym 150 cudzoziemców, którzy reprezentują 25 narodowości i władają 20 językami. Co stanowi o atrakcyjności małopolskiego centrum w oczach kandydatów? Adam Suchenek, menedżer ds. komunikacji w Philips Morris Polska, podkreśla, że firma otwiera pracownikom drzwi do międzynarodowej kariery. Przykładem jest Jacek Olczak, który zaczynał pracę w polskim oddziale firmy kilkanaście lat temu, a teraz piastuje stanowisko dyrektora finansowego całej międzynarodowej spółki — Philip Morris International.

— W ostatnim roku do spółek Philip Morris w Polsce, które zatrudniają łącznie około 3,5 tysiąca ludzi, aplikowało ponad tysiąc osób z zagranicy, m.in. z Wielkiej Brytanii, Włoch, Portugalii, Turcji, Indonezji. To znak, że firmy działające w naszym kraju mogą być dla kandydatów równie atrakcyjne jak zagraniczne miejsca pracy — wskazuje Adam Suchenek. Ale krakowskie centrum usługowe tytoniowego giganta cieszy się dobrą opinią również w Polsce. Dowodem jest zajęcie przez nie drugiego miejsca w kategorii centra usług w 3. edycji badania Antal International „Najbardziej pożądani pracodawcy 2012 w opinii specjalistów i menedżerów” (pierwsza pozycja przypadła centrum Ikei, a trzecia — Capgemeni).

— Nasza firma zapewnia specjalistom wszechstronny rozwój, pozwalając im zdobywać doświadczenie i rozwijać kompetencje w różnych działach, takich jak finanse, procesy zakupowe, HR czy IT. Miło, że znajduje to odzwierciedlenie w różnych badaniach i rankingach — nie ukrywa satysfakcji Adam Suchenek.

Innowacyjność i praca

ECUW zostało docenione przede wszystkim za styl zarządzania, kulturę organizacyjną i stabilność zatrudnienia. Ale również za innowacyjność, która staje się znakiem rozpoznawczym wielu międzynarodowych centrów badawczo- -rozwojowych ulokowanych w Polsce.

— Naszym firmom przez wiele lat zarzucano zbyt niski stopień innowacyjności. Obecnie można zaobserwować — szczególnie na przykładzie sektora BPO — że to się zmienia. Wyniki naszego badania to sygnał dla pracodawców, że aby pozyskiwać najlepszych, trzeba inwestować w innowacyjność. Kandydaci coraz częściej zwracają na to uwagę, decydując się na zatrudnienie — twierdzi Artur Skiba, dyrektor zarządzający Antal International i wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Gdy firmy zaciskają pasa, redukcje zatrudnienia i programy oszczędnościowe są na porządku dziennym. Tymczasem są branże, które nadal potrzebują specjalistów. Przykładem sektor IT i telekomunikacja. — Informatycy i programiści to ludzie pewni własnej wartości na rynku, który staje się coraz bardziej międzynarodowy. To sprawia, że pracodawcy powinni podejmować odpowiednie środki, aby wyróżnić się ze swoją ofertą. Pracowników ma kusić nie tylko atrakcyjne wynagrodzenie. Duże znaczenie ma również sprzyjająca kreatywności i współpracy atmosfera oraz inwestycje w rozwój zawodowy specjalistów i menedżerów — uważa Ziemowit Przymus, dyrektor personalny w IBM Polska (firma zajęła w branży IT drugie miejsce — po Google, trzeci jest Microsoft).

Wizerunek na pokaz

Niestety, nie wszystkie polskie przedsiębiorstwa biorą przykład ze spółek wyróżnionych w badaniu Antala.

— Często firmy budują dobre relacje z klientami, a nawet pod hasłem społecznej odpowiedzialności wspierają rozwój lokalnych środowisk. Jednocześnie jednak pomijają kluczową grupę — własne kadry. A to przecież pracownicy, dzieląc się informacjami i opiniami na temat swoich przedsiębiorstw, mają ogromny wpływ na to, jak te firmy są postrzegane również wśród potencjalnych kandydatów do pracy — uważa Anna Pawelska, dyrektor działu audytu i CSR Martis Consulting (agencja PR świadcząca usługi z zakresu komunikacji dla biznesu). Zgadza się z tym Adam Skiba, według którego przedsiębiorcy muszą zadbać o spójną komunikację nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz firmy.

— Doświadczeni i kompetentni specjaliści oraz menedżerowie bardzo świadomie wybierają przyszłego pracodawcę. Dobra reputacja na rynku niejednokrotnie może zaważyć o pozyskaniu cennego pracownika — komentuje dyrektor.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ludzka twarz pracodawcy