Wpływowy amerykański senator Richard Lugar wezwał NATO do zaangażowania się w poprawę także energetycznego bezpieczeństwa swoich państw członkowskich, zagrożonego przez wykorzystywanie dostaw energii jako broni politycznej, jak to niekiedy czyni Rosja.
Lugar, republikański przewodniczący senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, zamierza przedstawić propozycje w tej sprawie w przemówieniu, które wygłosi w przyszłym tygodniu w Rydze na Łotwie z okazji odbywającego się tam szczytu NATO.
Senator wezwie Sojusz, żeby traktował odcięcie dostaw np. ropy naftowej lub gazu ziemnego do kraju-członka NATO jak zagrożenie, na które należy odpowiedzieć zgodnie z artykułem V Traktatu Waszyngtońskiego (czyli statutu NATO), nakazującego solidarną wzajemną obronę zgodnie z zasadą "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego".
"NATO musi określić, jakie kroki podejmie, jeśli Polska, Niemcy, Węgry, Łotwa, czy jakieś inne państwo członkowskie zostanie zagrożone tak, jak zagrożona była Ukraina. Ponieważ atak wykorzystujący energię jako broń może zniszczyć gospodarkę kraju i spowodować setki lub nawet tysiące ofiar, Sojusz musi zadeklarować, że obrona przed takim atakiem to obowiązek wynikający z artykułu V karty NATO" - czytamy w przemówieniu Lugara przygotowanym do wygłoszenia w Rydze.
Senator - który w środę spotkał się z dziennikarzami z krajów europejskich, m.in. z PAP - powiedział, że nie oznacza to, iż NATO powinno odpowiedzieć militarnie na szantaż energetyczny.
Powinno się jednak na atak tego rodzaju przygotować poprzez "opracowanie strategii, przewidującej m.in. zaopatrzenie kraju- ofiary takiej agresji w surowce energetyczne, od których dostaw kraj ten został odcięty".
Innymi słowy, Lugar postuluje plan zbliżony do proponowanego swego czasu przez rząd Polski "paktu energetycznego", nazwanego też "energetycznym NATO". Został on wtedy źle przyjęty w Europie.
Zdaniem Lugara, aby skutecznie pomagać krajom-ofiarom "ataku energetycznego", należy szukać alternatywnych rurociągów do przesyłu gazu i ropy, ale także poszukiwać nowych, alternatywnych źródeł energii.
Lugar, który był jednym z pierwszych senatorów USA opowiadających się w latach 90. za rozszerzeniem NATO, wezwał także do kontynuowania tego procesu.
Na szczycie w Rydze nie planuje się co prawda zaproszenia do sojuszu żadnych nowych państw, ale republikański senator powiedział, że należy niedługo zaprosić Gruzję.
Wezwał także do zacieśnienia współpracy NATO z Azerbejdżanem i Kazachstanem, przed którymi - podkreślił - trzeba także roztoczyć perspektywę przyszłego członkostwa.
Przez trzy wspomniane kraje - według dalekosiężnych projektów - miałyby przebiegać rurociągi przesyłające gaz ziemny z Azji Środkowej do Europy z ominięciem Rosji.
Na środowym briefingu, Lugar zaapelował także do państw-członków NATO, aby dostarczyli więcej wojsk do misji Sojuszu w Afganistanie."Nie można pozwolić na stworzenie tam próżni, którą znowu wypełnią terroryści" - powiedział.
Ostrzegł jednak zarazem, że operacja NATO w Afganistanie "będzie wymagała ogromnych pieniędzy" i "będzie droższa, niż obliczało dotąd wiele państw sojuszniczych".
Zapytany, czy administracja USA popiera jego propozycje, Lugar odpowiedział: "Są zadowoleni, że będę przemawiał w Rydze, co nie oznacza, że we wszystkim się ze mną zgadzają".
Tomasz Zalewski
(PAP)