Łupki rozgrzewają dyskusję

DI
opublikowano: 29-03-2013, 00:00

Od kilkunastu miesięcy gaz łupkowy to nie tylko temat z pierwszych stron gazet, równie szeroko jest omawiany w mediach społecznościowych

Firma Replise przygotowała specjalnie dla „Pulsu Biznesu” analizę opinii o poszukiwaniach i wydobyciu gazu łupkowego, planowanych regulacjach, szansach i zagrożeniach związanych z eksploatacją. To niemal wszystkie komentarze dotyczące łupków, jakie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy pojawiały się w mediach społecznościowych, m.in. na Twitterze, Facebooku, a także na blogach, forach internetowych i portalach informacyjnych. W sumie zebrano prawie 20 tys. wzmianek, a szczegółowo przeanalizowano wybrane losowo pięćset z nich.

Głos w sprawie

Po raz pierwszy temat gazu łupkowego zyskał większą popularność w mediach społecznościowych w marcu 2012 r., kiedy Państwowy Instytut Geologiczny opublikował raport dotyczący potencjalnych złóż skał łupkowych w Polsce. Kolejny zwrot w dyskusji spowodowało wydane pod koniec sierpnia oświadczenie Janusza Palikota, że prowadzony przez niego Ruch Poparcia sprzeciwia się wydobyciu gazu łupkowego. Ponownie temat łupków wywołał polemikę w internecie, niewiele później, bo już w październiku, gdy rząd ogłosił wstępne założenia do projektu ustawy o wydobyciu węglowodorów. W tym samym czasie zaczęły się pojawiać kolejne informacje o wycofywaniu się spółek zaangażowanych w poszukiwania. Punkt kulminacyjny nastąpił miesiąc później — w listopadzie, po odrzuceniu przez Parlament Europejski wniosku dotyczącego wprowadzenia zakazu wydobywania gazu z łupków. Informacja ta wywołała lawinę komentarzy internautów, w tym także polityków, którzy brali udział w głosowaniu.

— Wydaje mi się, że teraz nastąpiło chwilowe uspokojenie emocji związanych z łupkami. Jest pewna grupa osób nieustannie zainteresowanych tematem poszukiwań i możliwego wydobycia gazu łupkowego, które biorą udział w spotkaniach i konferencjach. Jednocześnie w mediach pojawia się coraz więcej informacji o gazie z łupków zarówno od firm poszukiwawczych, jak i od ekspertów i naukowców. Informacje są coraz bardziej i szerzej dostępne. Niedługo wystartuje także nasz program dialogowo-informacyjny „Razem o łupkach”. Wydaje mi się, że pod względem dialogu wszystko idzie w dobrą stronę — mówi Małgorzata Maria Klawiter, pełnomocnik marszałka województwa pomorskiego ds. gazu łupkowego.

Dobre czy złe łupki?

O łupkach internauci równie często wypowiadają się pozytywnie (30,2 proc.), jak i negatywnie (29,6 proc.). Wciąż jednak dominują komentarze neutralne, jest ich ponad jedna trzecia (35,4 proc.). Większość neutralnych wzmianek to przede wszystkim informacje z serwisów i portali informacyjnych. Za pośrednictwem tych mediów przekazywane są wiadomości zarówno o kolejnych odwiertach, jak i o planowanych manifestacjach przeciwników wydobycia. Ponadto neutralne komentarze odnoszą się do planowanych wydarzeń, jak np. wydanie przez Komisję Europejską raportu o gazie łupkowym. Informacje o większym zabarwieniu emocjonalnym — zarówno pozytywne, jak i negatywne — najczęściej pojawiają się na Facebooku i Twitterze.

Jak wynika z analiz Replise, reakcje społeczne zmieniają się w zależności od badanego okresu. Początkowo Polacy podeszli do tematu bardzo entuzjastycznie — w wydobyciu widzieli przede wszystkim szansę na uniezależnienie się energetyczne kraju. Po pierwszych próbnych odwiertach, które zweryfikowały zbyt optymistyczne szacunki, emocje opadły, ale nie wpłynęło to na negatywne postrzeganie wydobycia, ale jedynie przybyło głosów neutralnych kosztem pozytywnych.

— Wraz z postępem prac poszukiwawczych, kiedy opadły pierwsze emocje i większość osób zdążyła się już oswoić z tematem gazu łupkowego, widzimy uspokojenie nastrojów. Opinie negatywne, z jakimi się spotykamy w naszym regionie, stanowią jedynie niewielki odsetek wszystkich głosów w dyskusji. Teren województwa lubelskiego jest najbardziej perspektywiczny pod względem złóż łupkowych. Samorządy widzą duży potencjał rozwoju regionów, który może nastąpić po uruchomieniu eksploatacji. To nie tylko nowe miejsca pracy w koncernach poszukiwawczo-wydobywczych, ale również zarobek dla właścicieli biur, które będą potrzebne spółkom eksploatującym złoża, dla firm transportowych i wielu innych. Dla powodzenia przedsięwzięcia ważna jest dobra współpraca i porozumienie między wszystkimi zainteresowanymi — podkreśla Mariusz Sagan, dyrektor wydziału strategii i obsługi inwestorów w Urzędzie Miasta Lublin.

KOMENTARZ

Europejskie obawy

JACEK KRAWIEC

prezes PKN Orlen

Coraz bardziej dramatyczne doniesie- nia o sytuacji na Cyprze po raz kolejny uświadomiły nam, jak głęboko światowy kryzys naznaczył europejską gospodarkę. Co więcej, mogą budzić przekonanie, że Stary Kontynent, zamiast debatować o strategicznych dźwigniach wzrostu, wciąż pogrążony jest w dyskusji na temat przelewania z pustego w próżne. Na początku marca uczestniczyłem w jednej z ważniejszych branżowych konferencji na świecie — CERAWeek w Houston — która w tym roku poświęcona była potencjalnemu wpływowi nowych technologii na złagodzenie kryzysu. Wydobycie gazu z łupków w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach nie tylko okazało się motorem dla amerykańskiej gospodarki w tym bardzo trudnym dla niej momencie, ale również przedefiniowało energetyczną mapę świata. W rozmowach kuluarowych znani eksperci zauważali, że choć rewolucja łupkowa rozlewa się już po całym świecie, nie może do końca przebić się w rozdyskutowanej i rozemocjonowanej Europie. Trudno nie zgodzić się z tymi opiniami. Gaz łupkowy, którego olbrzymie złoża znajdujące się w Europie mogłyby w przyszłości stanowić o sile wspólnotowej gospodarki, wciąż nie został wyraźnie zdefiniowany jako źródło budowania przewagi konkurencyjnej naszego kontynentu. Co więcej, można odnieść wrażenie, że nie tylko kraje sceptyczne wobec łupków wpływają na decyzje europejskich gremiów, ale też sama Komisja Europejska niechętnie odnosi się do tej strategicznej szansy. Przykładem mogą być choćby zakończone właśnie konsultacje społeczne — ankieta KE dotycząca gazu z łupków według wielu ekspertów nie była opracowana zgodnie z zasadami sztuki. Zawierała między innymi pytania wyraźnie sugerujące odpowiedź, a niektóre z zawartych w niej zagadnień opisano zbyt technicznie, by były zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Ponadto, wskazywano na błędy w polskim tłumaczeniu pytań, co jest szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że według wstępnych prognoz połowa z blisko 18 tys. ankiet napłynęła właśnie z Polski. Jeśli zestawimy to z faktem, że niezależne badania opinii potwierdzają bardzo wysokie poparcie dla wydobycia gazu z łupków wśród Polaków, istnieje obawa, że nasz głos na forum europejskim zostanie poważnie zniekształcony. Dlatego tak ważne jest, by z Polski konsekwentnie płynął wyraźny i zdecydowany sygnał, że mamy strategiczną wizję rozwoju Europy i że podejmujemy działania, które pozwolą nam na skuteczne konkurowanie nie tylko z gospodarką USA, ale też nowymi światowymi potentatami, którzy już dawno wsiedli do pociągu z napisem „gaz łupkowy”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu