Rajd złotego, który doprowadził kurs EUR/ PLN do 4,20 zł, był najdłuższy od 2008 r. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami kluczowa bariera powiązana z górnym ograniczeniem przedziału wahań, w którym kurs poruszał się przez kilkanaście miesięcy, nie została sforsowana. Rynek złotowych par walutowych charakteryzuje silne wyprzedanie — po serii dziewięciu dni z rzędu, podczas których kurs EUR/ PLN ustanawiał nowe lokalne minima, potencjał do kontynuacji umocnienia jest bardzo mocno ograniczony.
Przed kluczowymi wydarzeniami tego tygodnia: posiedzeniem amerykańskich władz monetarnych i serią publikacji obrazujących kondycję kluczowej w oczach Fedu sfery gospodarki — rynku pracy, uczestnicy zapewne wykazywać będą się mniejszym apetytem na ryzykowne aktywa i waluty. Co więcej, ostatnie kilkanaście dni stało pod znakiem kontynuacji zwyżek na Wall Street, korekty wyprzedaży obligacji skarbowych oraz osłabienia amerykańskiej waluty. Taki obraz rynku sprawia, że w przypadku utrzymania przez FOMC jastrzębiego tonu sprzed miesiąca i odnotowania wysokiej zmiany zatrudnienia w lipcu, dolar bardzo dynamicznie zyskiwać będzie na wartości.
Tym samym bardzo prawdopodobny odwrotny przebieg notowań niż przed rokiem. Wtedy na przełomie lipca i sierpnia słowa „euro jest nieodwracalne”, wypowiedziane przez Mario Draghiego, zapoczątkowały silny trend aprecjacyjny wspólnej waluty, który nie uległ załamaniu do końca roku. Natomiast w pozostałej części 2013 r. spodziewamy się spadków EUR/USD w kierunku poziomu 1,27.