MAE oczekuje, że konsumpcja ropy będzie rosła w tym roku o 2,1 mln baryłek dziennie. To duża zwyżka wobec poprzedniej prognozy, przewidującej wzrost o 380 tys. baryłek dziennie. MAE podkreśla, że przewidywany dodatkowy popyt, który skłonił ją do podwyższenia prognozy, będzie pochodził przede wszystkim z Bliskiego Wschodu i Europy.

Bloomberg przypomina, że mocno drożejący w tym roku gaz skłonił producentów energii na przejście na paliwa powstające na bazie ropy. Dodatkowo rynek surowca ma odczuć skutki wysokich temperatur na Bliskim Wschodzie, gdzie duże ilości ropy zużywane są w okresie zwiększonego wykorzystania urządzeń klimatyzacyjnych.
Pomimo oczekiwanego wzrostu konsumpcji MAE nie obawia się problemu z dostawą ropy. Szacuje, że zapasy surowca będą spadały w tempie 900 tys. baryłek dziennie do końca tego roku. MAE przypomina o uwolnieniu wcześniej w tym roku przez grupę państw części rezerw strategicznych ropy. Toril Bosoni, szefowa rynku ropy w MAE przypomniała, że surowiec z tego źródła będzie napływał do końca października, a możliwe, że jeszcze dłużej.
