Duńska spółka spodziewa się jeszcze większej poprawy wyników w związku z dużym popytem i wysokimi stawkami frachtu spowodowanymi przez brak możliwości korzystania z Kanału Sueskiego, wynikający z ataków Huti na statki płynące przez Morze Czerwone.
Maersk liczy w tym roku na podstawowy EBITDA na poziomie 11-11,5 mld EUR. Wcześniej prognozował 9,0-11 mld EUR. Analitycy szacowali zysk na 10,1 mld EUR.
Bloomberg przypomina, że duńska spółka podwyższała prognozy w maju, czerwcu i sierpniu, bo kryzys na Morzu Czerwonym ma większy niż wcześniej szacowano wpływ na globalne szlaki transportu morskiego.
Maersk ogłosił w poniedziałek, że spodziewa się w tym roku 6 proc. wzrostu globalnego popytu na kontenery. Wcześniej szacował go na 4-6 proc.
Wartość rynkowa duńskiej spółki spada jak dotąd w tym roku o 11 proc., ale przez ostatnie 6 miesięcy wzrosła o 12 proc.
