MAGNA POLONIA ODNOWI PORTFEL
Żaden z największych akcjonariuszy nie zdobył uprzywilejowanej pozycji funduszu
CZAS AKCJONARIUSZY: W ciągu trzech lat fundusze powinny przynieść zyski. Jednak nie wszystkie spółki z programu NFI są sprzedawalne w tym okresie — twierdzi Witold Radwański, dyrektor zarządzający AIB WBK Fund Management. fot. ARC
Zarządzający NFI Magna Polonia nie zamierzają zmieniać strategii rozwoju. Nadal sprzedawane będą spółki z portfela wiodącego, a gotówka gromadzona na spłatę długów funduszu i wypłaty dla akcjonariuszy.
NFI Magna Polonia jest jednym z nielicznych funduszy, w którym żaden z akcjonariuszy nie zdobył dominującej przewagi nad pozostałymi. Wprawdzie WBK i AIB, akcjonariusze firmy zarządzającej, wspólnie posiadają nieco ponad 20 proc. akcji funduszu, ale muszą współpracować z NIF Fund Holdings i z Copernicus Investment. W ich rękach znajduje się 28,24 proc. kapitału.
Bez uprzywilejowania
Zdaniem Witolda Radwańskiego, dyrektora zarządzającego w AIB WBK Fund Management, równowaga akcjonariuszy jest korzystna dla nakreślenia strategii zarządzania majątkiem funduszu. Gwarantuje też, że żaden z akcjonariuszy nie będzie czerpał dodatkowych korzyści ze spółki.
— Przedstawiciele innych zachodnich inwestorów zapewniali, że gdy oni zdobędą wpływ na zarządzanie funduszami, to wtedy wszystko się zmieni. My nie mamy powodów, aby ogłaszać wielkie zmiany, gdyż przebudowę portfela i wychodzenie z inwestycji realizujemy od dłuższego czasu — zapewnia Witold Radwański.
Przebudowany portfel
Z portfela wiodącego Magny Polonii sprzedanych zostało już 18 spółek wniesionych przez Skarb Państwa. Również dwie nowe inwestycje spoza programu NFI zostały zamknięte ze znacznym zyskiem. Obecnie w portfelu większościowym znajduje się 25 spółek, z czego 18 jest z programu NFI. Z 470 do 180 spółek zredukowany został również portfel mniejszościowy funduszu.
— Dwa lata temu doszliśmy do wniosku, że z pierwotnego portfela nie uda się osiągnąć wysokiego wzrostu. Niektóre spółki wnoszone przez Skarb Państwa były za małe i za słabe albo działały w niewzrostowych branżach. Wycofaliśmy się z przemysłu górniczego i stopniowo wychodzimy z branży motoryzacyjnej — zaznacza Witold Radwański.
Zdaniem zarządzającego, pozostawienie albo dalsze inwestowanie w polskie, niezależne firmy motoryzacyjne średniej wielkości nie ma sensu przy obecnie odbywającej się gwałtownej konsolidacji przemysłu samochodowego na świecie.
Gromadzenie gotówki
Strategia inwestycyjna zakładała zbudowanie portfela w oparciu o sektor informatyczny, przemysł samochodowy, turystykę, nieruchomości i niektóre nisze branży chemicznej.
— Mając przebudowany portfel będziemy sprzedawać przygotowane do tego spółki. Nie wykluczamy, że dokonamy nowych inwestycji, ale przede wszystkim zamierzamy gromadzić gotówkę. Pod koniec przyszłego roku fundusz będzie musiał spłacić około 6 mln dolarów pożyczki zaciągniętej w Banku Światowym — zapowiada Witold Radwański.
Przypomnijmy, że NFI zaciągały kredyty na finansowanie działalności funduszy, w tym również na wypłaty wynagrodzenia dla firm zarządzających.
Zyski inwestorów
Zgodnie z oczekiwaniami akcjonariuszy, zarządzający Magną Polonia zamierzają obniżyć koszty operacyjne funduszu.
— Będziemy rozważać wypłacenie gotówki akcjonariuszom. Czy będzie to dywidenda czy umorzenie akcji — zależy od warunków opodatkowania kursu akcji i decyzji akcjonariuszy — twierdzi Witold Radwański.
Magna Polonia jest jednym z nielicznych NFI, które wypracowały w ubiegłym roku zysk netto. Są to jednak na razie wstępne wyniki. Jeżeli fala rezerw tworzonych z powodu utraty wartości spółek portfeli mniejszościowych przetoczy się ponownie, może nie być zysku i nie będzie wypłat dla akcjonariuszy.
— Nie wiemy co zamierzają zrobić pozostałe fundusze. Natomiast próba szacowania teraz wielkości rezerw pozbawiona jest sensu — dodaje Witold Radwański.