WARSZAWA (Reuters) - Maklerzy przewidują, że piątkowa sesja rozpocznie się spadkami cen akcji, spowodowanymi w znacznej mierze niepewnością dotyczącą zwiększenia podaży akcji Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA), największej spółki na warszawskim parkiecie.
"W krótkim terminie mamy przewagę negatywnych wiadomości" - powiedział Mariusz Pawlak z SG Securities.
Na szybką redukcję stóp nie ma co liczyć, a i TPSA niekorzystnie wpływa na rynek, dodał.
W Sejmie trwa debata na temat ograniczenia niezależności Narodowego Banku Polskiego (NBP), który posłowie chcą zmusić do radykalniejszych obniżek stóp procentowych i wpłynięcia na osłabienie kursu złotego.
Analitycy sądzą, że nie ma co liczyć na redukcję stóp na majowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
Z powodu dobrych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych w czwartek WIG20 wzrósł o 0,1 procent do 1376 punktów a obroty w notowaniach ciągłych zmniejszyły się w stosunku do środy o 100 milionów złotych do 155 milionów. Wciąż jednak nad rynkami wisi groźba zamachów terrorystycznych.
Niedawno rząd zadecydował też, że dokapitalizuje Bank Gospodarki Żywnościowego, Bank Gospodarstwa Krajowego i Agencję Rozwoju Przemysłu akcjami TPSA - w sumie 4,7 procent akcji spółki. Decyzja ta zwiększa presję podażową na akcje firmy.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))