Maklerzy z grupy Citi zdeklasowali rywali

ADRIAN BOCZKOWSKI
opublikowano: 2010-07-05 00:00

Pracownicy Domu Maklerskiego Banku Handlowego mają powody do świętowania. Fundusze z nikim nie handlują tak chętnie jak z nimi

Bez względu na koniunkturę rynkową czy oferty z rynku pierwotnego DM Banku Handlowego trzyma mocną pozycję akcyjnego prymusa z GPW. W czerwcu przez biuro z grupy Citi przeszły podczas giełdowych sesji transakcje warte 4,7 mld zł (14,8 proc. rynku), a transakcje pakietowe przeprowadzone przez tego brokera miały wartość 762,5 mln zł (20,9 proc.). Konkurencja została daleko w tyle. Nikomu bowiem nie udało się przekroczyć progu 10 proc. udziału w rynku. Sukces DM BH jest tym większy, że u tego brokera udział tzw. detalu jest znikomy. Gdyby od obrotów generowanych przez uniwersalne biura, takie jak ING Securities czy DM BZ WBK, odjąć drobnych inwestorów, to wiceliderem stawki stałaby się prawdopodobnie też nastawiona na instytucje Ipopema Securities. Jej czerwcowy rezultat to 7 proc. sesyjnego handlu akcjami. Choć DM BH z pewnością pomagają zlecenia z Citigroup, to widać, że zespół stworzony przez Witolda Stępnia, prezesa biura, stał się również numerem jeden dla krajowych funduszy.

Odbudowany po odejściu sales-traderów do Ipopemy zespół Handlowego jest na topie już od dłuższego czasu. Na pozycję lidera udało się mu wyjść w zeszłym roku (12,5 proc. rynku), ale przewaga nad najbliższymi konkurentami wyniosła niewiele ponad 1 pkt proc. W tym półroczu jest już inaczej. Obroty DM BH przekroczyły 30 mld zł (15,1 proc. rynku), a przewaga nad kolejnym w klasyfikacji biurem (ING Securities) wzrosła do 4,6 pkt proc. To na rynku brokerskim dużo.

Porównując wynik całego półrocza względem rezultatów z 2009 r., DM BH — pomimo największej bazy — poprawił swój rynkowy udział w sesyjnym handlu akcjami o ponad 20 proc. Jednocześnie wielu brokerów musiało pogodzić się ze spadkiem o 20-30 proc., a w dwóch przypadkach (Trigon i Cyrrus) — o nawet 58 i 72 proc. Procentowo największy skok wykonali niektórzy mali pośrednicy (poniżej 2 proc. w rynku) — DM BPS o 301 proc., szwedzki Neonet o 284 proc., Banco Espirito Santo o 262 proc., a BM Alior Banku — o 66 proc. Z większych graczy na uwagę zasługuje Credit Suisse (+135 proc.), który systematycznie pnie się do góry. Jeszcze w styczniu miał 2 proc. rynku, a w czerwcu — już ponad 6 proc.

O ile obroty akcjami na sesjach w pierwszym półroczu (198,6 mld zł) stanowią już blisko 60 proc. obrotów z całego zeszłego roku, to relatywnie gorzej wiedzie się biurom obsługującym głównie klientów detalicznych. Rynkowy udział 14 krajowych brokerów tego typu

spadł w porównaniu z 2009 r.

z 13,6 do 11 proc. Sytuacji nie zmienia oczyszczenie danych z majowego "efektu PZU". To rezultat zatrzymania spektakularnych wzrostów indeksów, które przyciągają drobnych graczy. W szczycie minionej hossy (2007 r.) udział biur wyspecjalizowanych w detalu wynosił około 15 proc. (po korekcie wobec zmian w grupie UniCredit), a podczas spadkowego 2008 r. — 9 proc.

Tymczasem czerwcowy debiut Tauronu miał nieproporcjonalnie mały wpływ na rynek brokerski w porównaniu z majowym startem notowań PZU. Wartość IPO ubezpieczyciela była niemal dwukrotnie wyższa (8,1 wobec 4,2 mld zł), ale obroty na pierwszej sesji — aż ponad pięciokrotnie (5,1 wobec 0,9 mld zł). Dysproporcje szczególnie widać na rynku "pakietówek". Tu oferta PZU nieźle namieszała. Na czoło stawki wskoczyły biura obsługujące IPO ubezpieczyciela — DM PKO BP i Credit Suisse. W czerwcu co prawda zatrudniony

przez Tauron UniCredit CAIB

zanotował blisko 1,2 mld zł obrotu pakietami i znalazł się na pierwszym miejscu, ale ogólnie większych emocji nie było. Niemniej jednak, dzięki transakcjom skarbu państwa z początku roku (np. KGHM, Lotos), w całym półroczu transakcje blokowe miały wartość blisko 26 mld zł, co jest historycznym rekordem na GPW (w całym 2009 r. było to 18,5 mld zł).

Na rynku kontraktów i obligacji nie widać większych zmian. W pierwszym przypadku palmę pierwszeństwa od lat trzyma DM BOŚ, a na drugim — DM PKO BP. Na rynku futures nastąpiła jednak zmiana wicelidera, którym w ostatnich miesiącach stał się DM BZ WBK (wyprzedził DI BRE Banku).