Małe firmy potrafią się dzielić

opublikowano: 04-07-2017, 22:00

Odpowiedzialny biznes: CSR to domena nie tylko dużych graczy. Coraz ciekawszych działań w tym obszarze podejmuje się wielu mikroprzedsiębiorców

Kupujesz parę skarpetek, a druga automatycznie trafia do potrzebujących, którzy na ich zakup nie mogą sobie pozwolić. Wygląda jak akcja społecznej odpowiedzialności biznesu (z ang. Corporate Social Responsibility — CSR) dużej korporacji? A stoi za tym pomysłem młoda mikrofirma z Aleksandrowa Łódzkiego.

POMÓC INNYM:
POMÓC INNYM:
— Od początku zakładaliśmy, że jeżeli tylko biznes pozwoli nam zarobić, będziemy się tym dzielić z innymi — mówią Adrian Morawiak i Maciej Butkowski, właściciele Many Mornings, firmy szyjącej skarpetki „nie do pary”.
[FOT. ARC]

Wpływ na rzeczywistość

Many Mornings to pomysł Adriana Morawiaka i Macieja Butkowskiego. Firma ruszyła w 2014 r. z produkcją skarpetek kolorowych i… nie do pary. Pierwszy wzór nosił nazwę Fish and scales — jedną skarpetkę zdobiły ryby, a drugą łuski. Seria sprzedała się szybko, a jej twórcy doszli ostatecznie do wniosku, że warto pójść właśnie w kierunku asymetrycznych skarpetek — niby jedna do drugiej nie pasuje, ale jednak coś je łączy.

Było im łatwiej, bo rodzice Adriana od ponad ćwierć wieku w Aleksandrowie Łódzkim też robią skarpetki. Dziewiarnia rodziców pracuje więc dzisiaj podwójnie. To firma, która zatrudnia około 20 osób, natomiast w Many Mornings pracuje ich łącznie z właścicielami zaledwie siedem.

— Od początku zakładaliśmy, że jeżeli tylko biznes pozwoli nam zarobić, to będziemy się tym dzielić z innymi — opowiada Adrian Morawiak. Jego zdaniem, to dobry ruch marketingowy, ale możliwość pomagania daje im też satysfakcję, o jaką trudno przy samym tylko prowadzeniu biznesu.

— Wpływamy dzięki temu na zmianę otaczającej nas rzeczywistości — zwraca uwagę Maciej Butkowski. Do stworzenia akcji Share a Pair, polegającej na wysyłaniu przy każdym zakupie drugiej pary skarpetek potrzebującym, zainspirowała właścicieli Many Mornings marka Toms, która prowadzi podobne działania, rozdając buty swojej produkcji.

Jeżeli od początku w tworzeniu własnego biznesu będziemy widzieć coś więcej niż zysk, okaże się, że połączenie celów społecznych, ekonomicznych i komercyjnych jest możliwe i osiągalne. Ponadto mikrofirmy ze względu na swoją wielkość mogą skoncentrować się na wybranym problemie społecznym. W naturalny sposób dzielą się nie tyle swoim zyskiem, co wiedzą, know-how, własnym pomysłem na biznes. Jeśli w zrównoważony i odpowiedzialny sposób podejdą do swoich działań, zyskają wiernych klientów, którzy przyciągną nowych, będą mogli też liczyć na uczciwe i trwałe relacje ze swoimi interesariuszami.

Milion dla potrzebujących

W ramach Share a Pair tylko w tym roku do dzieci z domów dziecka i bezdomnych trafiło ponad 60 tys. par skarpetek od Many Mornings. Pamiętajmy, że cały czas mówimy o mikrofirmie, która w dodatku działa na rynku od niedawna. Przy tym akcja Share a Pair to niejedyne prospołeczne działanie Many Mornings. Zatrudnia ona bezrobotnych do szycia maskotek ze skarpetek, w których w procesie produkcji pojawiła sie jakaś wada. Potem trafiają one do domów dziecka. Lada chwila formuła społecznych działań Many Mornings się zmieni. Zamiast prowadzić akcję Share a Pair, właściciele planują przeznaczyć 5 proc. od każdego zamówienia na działania prospołeczne.

To będzie m.in. bezpośrednia pomoc materialna w typie Share a Pair, np. dofinansowanie wakacji dla dzieci z zespołem Downa albo — mniej wymierne materialnie — stwarzanie udogodnień osobom potrzebującym, np. choćby pomalowanie ponurej sali szpitalnej na wesołe kolory. Bezrobotni szyjący maskotki zostaną w firmie. Niewykluczone tylko, czy maskotki nie trafią do sprzedaży, a dopierozysk z tego tytułu pójdzie na cele społeczne.

Nie tylko gotówka

Choć działania w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu wciąż kojarzone są głównie z dużymi firmami, to podejmuje się ich także wiele firm małych, a nawet mikro-. Nie szukają one jednak rozgłosu w związku z tymi działaniami.

— Mamy wielu mikroprzedsiębiorców, którzy angażują się społecznie, ale głośno o tym nie mówią. To nie jest tak medialne, jak w przypadku dużych graczy. Przy czym ta pomoc nie zawsze jest materialna, bo trzeba pamiętać, że szczególnie w mikrofirmie bardzo trudno o zysk, przy którym byłoby się jeszcze czym dzielić. Ale pomysłów na pomoc społeczeństwu, które nie wymagają dużych zasobów gotówki, jest mnóstwo — firmy malują szkoły, promują zdrowy tryb życia, który pracownicy przenoszą potem na swoje rodziny, zapewniają zatrudnionym cztero-, a nie pięciodniowy system pracy w tygodniu, organizują szkolenia, żeby dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem — mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes fundacji Firmy Rodzinne.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jej zdaniem, najcenniejsza może być pomoc, która nie jest jednorazowa i nie polega jedynie na przekazaniu pieniędzy.

— Nie można uczyć ludzi bezradności, przyjmowania tylko gotówki. O wiele cenniejsze są akcje, które zmieniają otoczenie, w którym żyjemy — mówi Katarzyna Gierczak-Grupińska. Zwraca uwagę na inicjatywę Early Warning Europe, której idea polega na tym, że osoby z dużym doświadczeniem społecznie dzielą się wiedzą z firmami w kłopotach.

— Największą satysfakcję mają właśnie w tym, że nie dostają za taką pomoc pieniędzy, chociaż standardowo podobne porady kosztują w dużych firmach doradczych krocie. Dzielenie się swoim czasem i wiedzą — to jest bezcenne, bo nie mamy dzisiaj czasu, żeby nawiązywać relacje — twierdzi Katarzyna Gierczak-Grupińska.

Każdy zyskuje

Dlaczego mikrofirmy się dzielą, chociaż ich zasoby często są nieporównywalnie mniejsze niż dużych korporacji? — Wydaje się, że ludzie nie chcą żyć samym biznesem, ale potrzebują też wpływać na swoje otoczenie — tłumaczyto zjawisko Katarzyna Gierczak- -Grupińska. Zdaniem Tomasza Smykowskiego, właściciela firmy Websoul, który też angażuje się społecznie — odkąd otworzył biznes, kultura dzielenia się wśród mikrofirm wcale nie jest powszechna, ale one potrafią to robić najlepiej.

— Ten, kto ma mniej, jest bardziej hojny, ponieważ wie, jaką wartość ma najdrobniejszy gest czy kwota — podkreśla szef Websoulu. Jego zdaniem, z perspektywy biznesowej działania prospołeczne pozwalają sporo zyskać: zainteresowanie społecznie odpowiedzialnych zleceniodawców, większą lojalność zatrudnionych (a mamy dziś rynek pracowników), wizerunek stabilnej i odpowiedzialnej firmy. Natomiast wydatki wcale nie muszą być wysokie.

— Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem, że CSR jest za drogi dla małych firm. To kompletna bzdura. Możemy poświęcić kilka godzin w miesiącu na działania CSR, nie ponosząc z tego tytułu żadnych wydatków. Każda firma może zaoferować organizacjom pożytku publicznego coś, co nie wymaga inwestycji. Organizacje pozarządowe i ich zrzeszenia powinny skupić się bardziej na mikrofirmach, obniżyć próg wejścia. Jeśli ktoś do mnie zadzwoni i powie, że mogę pomóc, wpłacając 2 tys. zł, to jest poza moim zakresem, ale jeśli mam drukarnię i wydrukowanie 100 ulotek pomoże komuś, zrobię to, wciągając się tym samym w temat społecznej odpowiedzialności — tłumaczy Tomasz Smykowski. Właściciel Websoul, otwierając firmę, postanowił, że razem z nią od samego początku będzie rozwijał działania CSR.

— Zastanawiałem się, jak mogę pomóc — i pierwszą moją decyzją w tym obszarze było udostępnienie zakładki Websoul — narzędzia do tworzenia zakładek na fanpage’ach — za darmo dla organizacji pozarządowych i działań prospołecznych. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Od lat z kreatora korzystają najważniejsze fundacje w całej Polsce. Prowadzimy też prelekcje dla organizacji pozarządowych, organizujemy konkursy prospołeczne, prowadzimy również kampanie Google Grants dla kilku fundacji — opowiada Tomasz Smykowski.

OKIEM EKSPERTA

Małych stać na CSR

KATARZYNA MRÓZ

menedżerka projektów Forum Odpowiedzialnego Biznesu

CSR to dużo szersze pojęcie niż akcje społeczne. To filozofia prowadzenia biznesu — i nieprawda, że tylko duzi gracze mają fundusze oraz możliwości do takiego działania. Zarządzane mniejszymi zespołami ludzi jest prostsze. Mogą funkcjonować bez specjalnie tworzonych procedur zgodnie z wartościami, które są dla nich i dla firmy ważne. Także procesy decyzyjne są mniej skomplikowane w mikrofirmach. Wszystko to stwarza korzystne warunki do rozwoju CSR.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane