Malejące marże ostrzegają przed recesją

Krzysztof Kolany
opublikowano: 10-10-2019, 22:00

Korporacyjna machina Ameryki zdradza objawy zatarcia. To zła wiadomość nie tylko dla akcjonariuszy, ale też prawdopodobnie dla całej gospodarki USA, bo malejące marże przedsiębiorstw zwykle poprzedzały nadejście recesji

Giełda jest maszynką zajmującą się wycenianiem przyszłości. A konkretnie: przyszłych zysków giełdowych spółek. Cena akcji jest zwykle pochodną oczekiwanego zysku na nią przypadającego oraz mnożnika (cena/zysk), jaki inwestorzy w danym momencie uznają za słuszny (to akurat temat na osobny artykuł). Sam zysk to z w dużym uproszczeniu iloczyn przychodów i marży. Dla dużych i dojrzałychfirm decydującym parametrem są zatem marże. Według danych Biura Analiz Ekonomicznych (BEA) w II kwartale 2019 r. amerykańskie przedsiębiorstwa wypracowały prawie 1,86 bln dolarów czystego zysku (już po uwzględnieniu podatków). To sporo, ale zarazem od siedmiu lat możemy mówić o stagnacji korporacyjnych zysków. Dla porównania — w II kwartale 2012 r. wyniosły one 1,80 bln USD, a więc prawie tyle samo co w poprzednim kwartale.

NYSE, Wall Street
Wyświetl galerię [1/3]

NYSE, Wall Street fot. Bloomberg

Dodajmy, że statystyki BEA dotyczą wszystkich przedsiębiorstw. Natomiast inwestorzy patrzą tylko na wyniki spółek giełdowych. A te zaczęły się pogarszać dopiero w tym roku. Wcześniej, w latach 2017-18, EPS (zysk na akcję) przypadający na indeks S&P500 odnotował spektakularny wzrost, pompowany z jednej strony przez drastyczną obniżkę podatku CIT, a z drugiej przez zmasowane programy skupu akcji własnych kredytowane tanim pieniądzem z Fedu.

Kiedy marże były wysokie

Co nam mówi sytuacja, w której zyski spółek nie rosną mimo całkiem solidnego wzrostu przychodów? Znaczy to tyle, że marże maleją. Ale dlaczego to takie ważne? Otóż historia pokazuje, że wysokość marży charakteryzuje się dość regularną cyklicznością. W początkowej fazie ekspansji gospodarczej marże przedsiębiorstw rosną. Firmy mogą wtedy korzystać z przecenionych zasobów: tańszych surowców czy zwolnionych pracowników bankrutującej konkurencji. Równocześnie wdrażane zwykle w czasach recesji działania restrukturyzacyjne pozwalają obniżyć koszty. A przerzedzona konkurencja pozwala utrzymać (lub nawet nieco podnieść) ceny produktów. Dlatego też marże amerykańskich przedsiębiorstw regularnie rosną w początkowej fazie cyklu koniunkturalnego. I rosną mniej więcej do połowy cyklu. Następnie bardzo powoli zaczynają maleć. Z początku nikt tego nawet nie zauważa. Spadek jest niewielki, a zyski firm nominalnie i tak rosną. Dopiero gdy marże wyraźnie spadną, sytuacja zaczyna niepokoić analityków i inwestorów. Ale wtedy jest za późno na reakcję. Gdy marże spadną o kilka punktów procentowych względem cyklicznego szczytu, zwykle gospodarka jest już w recesji, a zyski spółek lecą na łeb na szyję. Podobnie jak kursy ich akcji.

— To jest właśnie ta późna faza cyklu, gdy zyski i marże w całej gospodarce ostro spadają, ale ta słabość zwykle nie pojawia się w wynikach raportowanych przez giełdowe spółki. To widać dopiero znacznie później w cyklu — zwykle w środku recesji — gdy spółki zwalniają prezesów i spisują na straty lata napompowanych zysków za jednym zamachem — skomentował Albert Edwards z Societe Generale cytowany przez serwis marketwatch.com.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zapowiedź chudych lat

Malejące marże są kolejnym sygnałem ostrzegającym przed zbliżającą się do Stanów Zjednoczonych recesją. Wcześniej dekoniunkturę w USA zapowiadały m.in. odwrócenie krzywej dochodowości obligacji, mocny spadek „przemysłowego” ISM, spadek wolumenu światowego handlu oraz… najniższa od 50 lat stopa bezrobocia. Teraz otrzymaliśmy potwierdzenie tych sygnałów bezpośrednio z sektora przedsiębiorstw. Co więcej, dane o zyskach przedsiębiorstw BEA pobiera od amerykańskiego fiskusa, więc znacznie trudniej tu o księgowe manipulacje, jakich dopuszczają się giełdowe spółki puszczające w świat wyniki tzw. non-GAAP. Czyli, oględnie mówiąc, z pominięciem ogólnie przyjętych zasad rachunkowości, które to na Wall Street traktowane są mocno wybiórczo.

Rzecz jasna amerykańska gospodarka (jeszcze?) nie jest w recesji. Przynajmniej w ujęciu klasycznych wskaźników makroekonomicznych. Model Fed z Atlanty szacuje, że w trzecim kwartale amerykański produkt krajowy brutto rósł w annualizowanym tempie 1,7 proc. To może niezbyt szybko, ale wciąż na plusie. Rośnie także zatrudnienie w sektorach pozarolniczych (o 136 tys. m/m we wrześniu), choć dynamika tego wskaźnika wyraźnie zmalała.

— Niemniej jednak dane o zyskach i marżach pokazują, jak gospodarka jest obecnie wrażliwa, zwłaszcza przy rekordowo wysokim stopniu zadłużeniu przedsiębiorstw — skomentował Joseph Carson, publicysta i były dyrektor badań ekonomicznych w Alliance- Bernstein.

Joseph Carson uważa, że w związku z tym rośnie ryzyko, że w korporacyjnych wynikach za trzeci kwartał będzie więcej negatywnych rozczarowań. Zwłaszcza że rynkowi analitycy na razie nie spodziewają się załamania wyników amerykańskich spółek. W trzecim kwartale 2019 r. zyski spółek przypadające na indeks S&P500 były o 3,7 proc. mniejsze niż rok wcześniej — wynika z prognoz analityków zebranych przez firmę FactSet. Ale już prognozy na przyszły rok są bardziej optymistyczne. Rynkowy konsens zakłada, że w 2020 r. zyski spółek przypadające na indeks S&P500będą o ponad 10 proc. wyższe niż w tym roku. Malejące marże zwiększają ryzyko niezrealizowania się tych oczekiwań, z potencjalnie bardzo negatywnym skutkiem dla cen amerykańskich akcji.

3,7 proc. O tyle spadły w trzecim kwartale zyski spółek z S&P500— szacują analitycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu