Czytasz dzięki

Maleństwo, które ma zrobić rewolucję

Apple pokazał w tym tygodniu nowe MacBooki i świeżutkiego Maca mini. Nie szukajcie jednak dizajnerskich smaczków, bo z zewnątrz nic się nie zmieniło. Za to w środku... Rewolucja.

Apple jest już w pełni uzbrojony do walki o wasze kieszenie, portfele i karty kredytowe. To trzecia wielka premiera produktowa tej jesieni, więc klienci będą mieli w czym wybierać w czasie świątecznego szału zakupów. Oczywiście jeśli nie wcisną konsumenckiego hamulca.

Najpierw firma z nadgryzionym jabłkiem w logo pokazała nowy zegarek i kolejne generacje iPadów, później dołożono cztery iPhone'y, a na koniec to, co zapowiadano już wcześniej – pierwsze komputery korzystające z czipa skonstruowanego przez swoich ludzi.

Czip Apple M1
Czip Apple M1
Daniel Acker/Bloomberg

Apple jak to Apple – lubi się się dobrze i efektownie prezentować. Jeśli więc oglądaliście konferencję, albo zerkniecie do materiałów na stronie, to zobaczycie, że układ prezentowany jest jak dzieło sztuki. Śmiało można sobie wyobrazić fana, który ściąga plik ze zdjęciem nowego czipa M1, drukuje na wyczynowej drukarce, wkłada w ramkę i wiesza w domu. W sumie to nawet nie jest taki szalony pomysł, jeśli ktoś lubi wzornictwo przemysłowe.

Ale do rzeczy, bo przecież M1 ma nie tyle fajnie wyglądać, ile przede wszystkim działać. Konkretnie chodzi o to, żeby pomógł rozwinąć skrzydła komputerom Apple’a i uniezależnił firmę od innych producentów, w tym przypadku Intela. Dokładnie to samo Apple zrobił kiedyś w przypadku iPhone’ów i tak w najnowszych dwunastkach znajduje się kolejna generacja czipa nazwana A14 Bionic. Własne czipy pakuje też do iPadów i smartwatchy.

Czip Apple M1
Czip Apple M1
Daniel Acker/Bloomberg

Apple lubi prezentować swoje dzieła, rzucając liczbami. Sprawdźmy, co podaje tym razem. Maleństwo jest systemem jednoukładowym (SoC) wyposażonym w 16 miliardów tranzystorów, ośmiordzeniowy procesor CPU, który ma być 2,8 razy szybszy niż poprzednie jednostki. Do tego dochodzi ośmiordzeniowy procesor graficzny, zapewniający według testów producenta pięć razy wydajniejszą grafikę niż u poprzedniego MacBooka Pro. Dalej też wszystko ma być bardziej, szybciej, mocniej i wydajniej. Dotyczy to również pracy na baterii, która w przypadku MacBooka Pro z M1 ma wystarczać na 20 godzin. Oczywiście wszystko wynika z testów przeprowadzanych przez Apple’a, więc trzeba poczekać na niezależne dane, bo może być tak, jak... z poziomem spalania paliwa w samochodach. Dane producentów zwykle nie przystają do rzeczywistości kierowców. Apple przy każdej oszałamiającej liczbie daje przypis i w sumie na stronie takich przypisów jest 23.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tak czy owak, firma z Cupertino przygotowywała się do tej premiery od dawna i rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że jest to – łagodnie mówiąc – skok do przodu. W połowie roku ogłosiła, że przesiada się na nowe czipy zbudowane pod swoim dachem na architekturze ARM. Jednocześnie zapewniła, że nadal będzie obsługiwała i wypuszczała nowe wersje systemu macOS dla komputerów z podzespołami Intela. Prezes Tim Cook i jego ludzie twierdzą, że zaprojektowane wewnętrznie układy zwiększą bezpieczeństwo i żywotność baterii, co jest najważniejszym czynnikiem na rynku komputerów.

Równolegle Apple wypuścił nową wersję systemu operacyjnego dla komputerów — macOS Big Sur. To największa aktualizacja od ponad dekady. System zawiera technologię zapewniającą płynne i bezproblemowe przejście na procesory Apple’a. Programiści mogli łatwo przekonwertować obecne aplikacje, ale co ciekawe, można go zainstalować również na starszych komputerach, w tym leciwych, bo siedmioletnich MacBookach Air. Co się zmieniło? W warstwie wizualnej system jeszcze bardziej przypomina to, co użytkownicy znają choćby z systemu iOS dla iPhone’ów. W założeniu urządzenia Apple’a mają być jeszcze lepiej zintegrowane ze sobą. To kolejny plus przejścia na swoje w komputerach.

Tradycyjnie na koniec najtrudniejsze, czyli ceny. Jak można się spodziewać, w przypadku Apple’a trzeba się liczyć ze sporym wydatkiem. Na laptopa MacBook Pro z czipem M1 trzeba wydać co najmniej 6699 złotych. Cieńszy MacBook Air kosztuje 5199 złotych. M1 włożono również do Maca mini, czyli najmniejszego komputera stacjonarnego od Apple’a. Tutaj ceny zaczynają się od 3699 złotych. Spokojnego szału zakupowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane