Mali przedsiębiorcy bujają w obłokach

Niższe koszty, wygodne przetwarzanie danych, usprawnienie pracy zdalnej — co jeszcze przekonuje malucha do chmury?

W 2015 r. prawie 40 proc. małych firm w USA całkowicie przeszło do chmury obliczeniowej, a do 2020 r. wskaźnik ten się podwoi — wynika z raportu Emergent Research and Intuit. Za oceanem cloud wykorzystują nie tylko technologiczne start-upy z Doliny Krzemowej, lecz także niewielkie przedsiębiorstwa rodzinne — piekarnie, pralnie, restauracje, sklepy z odzieżą, gospodarstwarolne. Czy sektor MSP w Polsce równie chętnie stosuje te innowacje?

Badania przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Onex Group dają podstawę do optymizmu: połowa (50 proc.) naszych biznesowych maluchów i średniaków używa co najmniej jednego rozwiązania z dziedziny chmury. — Zainteresowanie przedsiębiorców usługami chmurowymi rośnie lawinowo. Doceniają zalety tej technologii, na czele z mobilnością i wydajnością, a także atrakcyjną ceną w porównaniu z systemami stacjonarnymi — mówi Jakub Hryciuk, dyrektor zarządzający w Onex Group.

Niewykorzystana szansa

Gorsza wiadomość jest taka, że bardziej zaawansowane rozwiązania chmurowe to ciągle rzadkość — najpopularniejszą wśród podmiotów MSP usługą (86 proc.) jest poczta elektroniczna. A szkoda, bo lista korzyści płynących z wdrożeń cloudowych jest naprawdę długa. Do najważniejszych należą: łatwiejsza komunikacja wewnątrz firmy (52 proc.), wygoda przechowywania i przetwarzania informacji (41 proc.), wgląd w dane za pośrednictwem wszystkich urządzeń mobilnych (38 proc.). i usprawnienie pracy zdalnej (34 proc.).

— Chmura daje wymierne oszczędności związane z infrastrukturą, dostęp do najnowszychrozwiązań IT przy znacznie mniejszych kosztach niż wcześniej, a także bardziej elastyczne i efektywne formy pracy. Na dodatek przejście do chmury nie oznacza dużej, jednorazowej inwestycji. Działa to raczej na zasadzie miesięcznego abonamentu na usługi dopasowane do potrzeb konkretnej firmy — zachwala Michał Misiak, dyrektor technologiczny w Telecom Polska. Jak działa chmura?

Dokumenty, bazy danych i systemy IT, zamiast na komputerze lub serwerze w biurze, znajdują się w internecie. Sięgnąć do nich może każda upoważniona osoba, z dowolnego sprzętu z kompatybilnym oprogramowaniem (komputer, tablet, telefon) i z każdego miejsca — potrzebny jest tylko dostęp do sieci.

— Zamiast instalować oprogramowanie do baz danych czy księgowości na własnym komputerze, logujemy się na odpowiedniej stronie w sieci. Chmura umożliwia też elastyczność pracy nieosiągalną przy rozwiązaniach stacjonarnych — tłumaczy Michał Misiak.

Na zewnątrz lepiej

Czy to jest bezpieczne? Wbrew pozorom, własne serwerownie i centrale są często gorzej chronione niż te same sprzęty, którymi opiekuje się zewnętrzny operator. Dlaczego? — Dostawca usług chmurowych zajmuje się przesyłaniem i ochroną tak wielu danych, że opłaca mu się zastosować najlepsze zabezpieczenia, na których jego klientów zwyczajnie nie stać — wyjaśnia przedstawiciel Telecom Polska.

Bezpieczeństwo związane jest również z tym, że zewnętrzny partner technologiczny zapewnia zapasowe łącza i serwery na wypadek awarii. Poza tym: aby szybko poradzić sobie z awariami, trzeba na stałe utrzymywać zespół speców od IT. To przerasta możliwości finansowe większości małych firm. W wariancie chmurowym te problemy bierze na siebie dostawca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Mali przedsiębiorcy bujają w obłokach