Malma wraca z przytupem

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-01-08 00:00

Słynny makaron pod skrzydłami lidera rynku w styczniu trafi do sklepów. Z konkurencją może spotkać się także w sądzie

Nawet bez rozpromienionej Sophii Loren włoski makaron polskiego producenta może wzbudzać emocje. Po kilkunastu miesiącach negocjacji Malma trafiła do Grupy Maspex Wadowice, która właśnie rozpoczęła sprzedaż makaronu z pszenicy durum. Pół roku wcześniej pierwsze kroki w tej kategorii postawił Kupiec, znany producent kasz i ryżu. Zdaniem Maspeksu, jego marka MammaMia! jest podobna do Malmy. Zbyt podobna.

Sprzedaż makaronów Malma rozpoczęliśmy pod koniec grudnia. Biorąc pod uwagę długość łańcucha dystrybucyjnego, produkt trafi na sklepowe półki w drugiej połowie stycznia. Pierwszy kwartał to czas na budowę dystrybucji — mówi Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex Wadowice. [FOT. WM]
Sprzedaż makaronów Malma rozpoczęliśmy pod koniec grudnia. Biorąc pod uwagę długość łańcucha dystrybucyjnego, produkt trafi na sklepowe półki w drugiej połowie stycznia. Pierwszy kwartał to czas na budowę dystrybucji — mówi Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex Wadowice. [FOT. WM]
None
None

- Marka MammaMia łudząco przypomina Malmę, co - według nas - nie jest przypadkowe. Zwróciliśmy się do spółki z żądaniem zaniechania działań nieuczciwej konkurencji i naruszania naszego znaku towarowego. Mamy nadzieję, że Kupiec bez długotrwałych procesów sądowych zweryfikuje swoje działania w tym zakresie – mówi Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu.

Kupiec uważa, że nie ma podstaw, by walkę między makaronowymi markami przenosić z areny sklepowej na sądową.

- Nie zgadzamy się z zarzutami. Wystarczy spojrzeć na obydwa opakowania, żeby stwierdzić, że są bezpodstawne. Na pewno znajdziemy porozumienie i wspólnie zajmiemy miejsce na rynku, zgodnie z zasadami zdrowej konkurencji – odpowiada Gabriela Antczak.

Konkurencja zwiera szyki
Maspex to wieloletni makaronowy lider. Udział rynkowy jego Lubelli sięga 33 proc. Jak zapewnia producent, Malma mu nie zagrozi.

- Jako produkt ultrapremium Malma będzie o około 25 proc. droższa od Lubelli. Realne jest zdobycie przez nią 3 proc. udziałów w rynku makaronów – mówi Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu.

Na ten rok Maspex zaplanował kampanię reklamową makaronu promowanego niegdyś przez włoską gwiazdę.
- Szczegółów na razie nie ujawniamy. Całość działań wspierających pochłonie na pewno kilka milionów złotych. Urośnie cała kategoria, na czym chcemy skorzystać. Jesteśmy jednak również w stanie odebrać udziały graczom, którzy już działają w tym segmencie cenowym – deklaruje prezes Maspeksu.

Malma ma zacząć na siebie zara biać w 2015 r. Na razie Maspex nie zamierza wchodzić w inne kategorie, w których obecna była marka, jak np. pierogi. Z myślą o rozwoju sprzedaży obu makaronowych marek spółka kosztem 50 mln zł rozbudowuje moce zakładu w Lublinie.

Zenon Daniłowski, prezes Makaronów Polskich, przyznaje, że nowy konkurent zmusi go do większego wysiłku w walce o utrzymanie pozycji.

- Najwyższa półka to niecałe 10 proc. rynku makaronów. Nie ma wyraźnego lidera – kilku graczy, wśród nich my z marką Sorenti, ma po 1-2 proc. udziałów. W Polsce makaron włoski, czyli superpremium, kojarzy się wciąż zaledwie z jednym daniem – makaronem z sosem. Dlatego nie widać wyraźnego wzrostu konsumpcji – komentuje Zenon Daniłowski.
Walkę o udziały zapowiada także Kupiec. Podkreśla, że wzrostem na poziomie rynku firma się nie zadowoli.

- Jeden bardzo mocny lider rozdaje karty na rynku makaronów, a kolejne pozycje zajmują rozdrobnieni producenci, którzy często walczą ceną. Najbardziej świadomi konsumenci poszukują wartościowych produktów - takich jak włoski makaron z pszenicy durum. Dlatego poszerzyliśmy ofertę – mówi Gabriela Antczak, dyrektor marketingu Kupca.
Producenci zgodnie liczą na wzrost spożycia.


- Cały rynek makaronów urósł wolumenowo w 2013 r. o ok. 3 proc. ilościowo (dane Nielsena dla Maspeksu) . To wzrost ewolucyjny, ale pewny. W Polsce makaron od zawsze spożywany był w zupie, ale coraz częściej włączamy jest też do drugiego dania. Jako danie szybkie w przygotowaniu świetnie sprawdza się przy dzisiejszym, intensywnym tempie życia – przekonuje Krzysztof Pawiński.


Zenon Daniłowski zwraca uwagę na zamienniki.
- Makaron z niższych półek cenowych traktowany jest jako dodatek do dań i jako taki ma kilka substytutów – kaszę, ryż czy ziemniaki. Zmiana przyzwyczajeń kulinarnych to bardzo powolny proces – dodaje prezes Makaronów Polskich.


Sprzedażowy maraton
Sprzedaż majątku VVQFDE, czyli dawnej Malmy, okazała się konkurencją dla długodystansowców. W pierwszym przetargu ogłoszonym w czerwcu 2012 r., który pozostał nierozstrzygnięty, majątek firmy wyceniono na ponad 85 mln zł. W drugim podejściu cenę obniżono o 30 proc. Chętnych jednak nie było. Syndyk zdecydował się na sprzedaż z wolnej ręki, a sąd wielokrotnie przedłużał negocjacje. W grze były m.in. Krajowa Spółka Cukrowa i spółka założona przez byłych pracowników Malmy.

Wśród zainteresowanych wymieniano też Agros-Novę. Sąd podjął w końcu decyzję o sprzedaży majątku spółce pracowniczej. Nabywca nie wpłacił jednak wadium, a majątkiem w maju ubiegłego roku podzielili się dwaj inwestorzy. Marka i maszyny trafiły do Grupy Maspex Wadowice, a nieruchomości wziął Górnośląski Park Przemysłowy. Wadowicka spółka nie ujawnia, ile zapłaciła za Malmę. Z naszych informacji wynika, że było to 10-12 mln zł.

Możesz zainteresować się również: