W rozmowie z niemieckim dziennikiem Handelsblatt Malmstroem ujawniła, że po wycofaniu się Trumpa z umowy o Partnerstwie Transpacyficznym (TPP) „wiele krajów zwróciło się do nas, bo wierzą, że protekcjonizm nie jest właściwą rzeczą”. Poinformowała, że Unia prowadzi z nimi negocjacje lub się do nich szykuje. Chodzi o państwa basenu Oceanu Spokojnego, które wcześniej podpisały TPP.

Malmstroem uważa, że amerykański prezydent popełniłby błąd nakładając znaczące cła na importowane dobra.
- Prezydent Trump obiecał podczas wyborów, że coś zrobi i oczywiście chce spełnić tą obietnicę. Ale jest duże ryzyko działań odwetowych, a to byłoby bardzo złe dla naszych gospodarek i obywateli – powiedziała.
Malmstroem podkreśliła, że jeśli „sprawy zajdą tak daleko, nie będzie zwycięzców”.